Gdy pogoda nas rozpieszcza.


W powietrzu czuć zapach wiosny. 
Promienie słońca malują na naszych buziach uśmiech. Codziennie rano budzi nas śpiew ptaków. 

Wiosna, to najpiękniejsza pora roku. Przyroda budzi się do życia. Na dworze jest przyjemnie ciepło. 
Takie dni, jak te ostatnio wykorzystujemy na wdychanie świeżego powietrza. Szkoda tylko, że na naszej wsi nie ma takiego miejsca, gdzie dzieci mogłyby swobodnie się pobawić. 
Plac zabaw zniszczony, zasrany i zasikany przez psy. Pety walające się pod zjeżdżalniami i huśtawkami nie wyglądają przyjemnie. 
Dobrze, że choć Kuba ma już niemal półtora roku, chętnie jeździ w wózku. 
Pisałam Wam już kiedyś, że chodzimy czasem drogą przy autostradzie aby pooglądać pędzące auta. 
Wszyscy się spieszą. Gnają jak szaleni. Ciągła pogoń za pracą, pieniędzmi powoduje, że zapominamy o takich banalnych rzeczach jak radość z pięknego dnia.



Poznawanie świata jest bardzo ważne dla takiego malucha. To dzięki rozmowom nasze dzieci rozumieją dużo rzeczy.
Smutno mi czasem i brakuje nam do tych spacerów Taty. Niestety ktoś musi pracować na naszą rodzinę, dom, kredyt. 
Fajnie byłoby czasem w środku tygodnia wyjść z domu we 3 i pójść na długi spacer po naszej okolicy. 
W weekendy ciągle coś do zrobienia. Trzeba porąbać drzewo, skosić trawę.
Tak to jest gdy ma się własny dom i ogródek. 
Cieszę się jednak, że dni są już dłuższe i cieplejsze. Mam nadzieję, że choć po powrocie Męża z pracy uda nam się choć kilka razy w tygodniu wyjść pobiegać na podwórku lub na krótką przechadzkę. 









19 komentarzy


♥ dziękuję za odwiedzenie mojego bloga i zapraszam do skomentowania postu ♥

  1. Skąd ka to znam....:-)
    W koło domu zawsze coś się znajdzie do pracy :-\ lecz warto poświęcić jeden czy dwa dni na spacer, zabawę z rodziną.
    U nas jest dokładnie tak samo ale przy ładnej pogodzie namówie męża na spacer poza naszą wsią -bo i otoczenie czasem warto zmienić ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My staramy się popołudniami nadrabiać, ale teraz czym cieplej tym więcej pracy wokól domu

      Usuń
  2. Ale słodziaczkowi buźka się cieszy na widok ciepłych promyków słońca :) Przekochane maleństwo :)
    Zapraszam do siebie: fochzprzytupem.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie. Mordka cały czas uśmiechnięta (wyjątki to nerwy na mamę) ;-)

      Usuń
  3. Uwielbiam rodzinne spacerki. Nie ma nic przyjemniejszego, niż czas spędzony z rodzinką. A ile z tego korzyści. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Po pierwsze! Cudne zdjęcia :) po drugie! Mamy te same legi :D po trzecie! Mam nadzieje ze ta wiosna będzie juz na całego i będziecie mogli spacerować z tata ile się da :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam piekną pogodę i spacery ;) Młoda się wyszaleje matka trochę kalorii zgubi przy okazji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też lubimy spacerować, ale ostatnio częściej ganiam za Kubą po podwórku ;-)

      Usuń
  6. Oj tam oj tam mama ciesz się, że mozesz wyjść, że dziecko się wyszaleje na słoneczku wygrzeje będzie miało po spacerku lepszy apetyt :))) Wiadomo,że we troje raźniej ale....tak czasem bywa...
    My już z córą opalone;)(normalnie mulatki hehe) bo szaleństwo na rowerach przez dwa dni po szkole to jest to co lubimy najbardziej a pogoda jest wspaniała !

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie też są problemy ze spacerami we troje. A teraz będzie jeszcze gorzej, bo zamierzam pracować w domu. Ale pogoda jest tak cudna, że nawet moje dziecko polubiło spacery. I my też korzystamy ile się da z tej pogody.

    OdpowiedzUsuń
  8. U nas jeszcze budowa się nie zaczęła, ale z pewnością będziemy mieć jeszcze mniej czasu. Eh, chciałabym się wyrwać z chłopakami gdzieś z dala od domu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. piękne, ciepłe foty :) my też codziennie na dworze :) oby tylko pogoda dopisywała!

    OdpowiedzUsuń
  10. My od dwóch dni podróżujemy. Zrobiliśmy przez te dwa dni 28km. No i jeśli pogoda będzie dopisywala to będziemy jeździć no rowerze codziennie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczne wiosenne zdjęcia. My z naszym tatą spędzamy na dworze tylko weekend i już czekamy na sobotę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nam też rzadko zdarza się wyjść na wspólny spacer. W tygodniu nie ma jak bo mąż od rana do nocy jest w pracy, a w weekendy zawsze jest coś, ale czasem udaje się znaleźć godzinkę lub dwie i wyjść wspólnie. teraz czekam na długi weekend majowy bo wreszcie będzie okazja pobyć razem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie też brakuje rodzinnych spacerów, staramy się czasem w tygodniu choć na chwilę w trójkę z psem się przejść. Ale zazwyczaj jest nie możliwe, zresztą takie spacery zwykle odbywają się kosztem mojego małżonka, a w zasadzie jego obiadu, oczywiście później go zjada, ale dopiero po spacerze.

    OdpowiedzUsuń