Kilka faktów o mnie.



Dziś podzielę się z Wami faktami o mnie, o których nie mieliście pojęcia.


Fakt 1.

Uwielbiam grać na konsoli. Gdy Kuba zaśnie, a ja mam choćby 30 minut zapasu, lubię sobie zagrać partyjkę klocków na xboxie. Mój mąż o tym nie wie ;-)

Fakt 2.

Jeśli ktoś zajdzie mi za skórę potrafię być zimną suką. Kilka osób miało okazję się o tym przekonać. Ogólnie jestem miła i pomocna, ale nienawidzę sytuacji, w których ktoś wykorzystuje mnie do swoich korzyści i gra przy tym nieczysto.

Fakt 3.

Kocham słuchać głośno muzyki. Kiedy jadę samochodem lub jestem sama czasem nie słyszę własnych myśli, bo muzyka gra na fulla.

Fakt 4.

Lubię rąbać drzewo. ;-) Wiem, wiem. Mało kobiece zajęcie. Sprawia mi to przyjemność. Swojego czasu (gdy nie było Kuby) chodziliśmy z Mężem do kotłowni i codziennie rąbaliśmy poukładane pieńki- do czasu kiedy nie trafiłam Męża siekierą po żebrach. Od tej pory chodzę sama ;-)

Fakt 5. 

Bardzo łatwo się wzruszam. Leję łzy oglądając film, czytając książkę czy słuchając muzyki. Płaczę ze szczęścia, ze smutku, z nerwów. 

Fakt 6.

Mam bardzo dobrą pamięć. Pamiętam o urodzinach i imieninach wszystkich w rodzinie, pamiętam numery telefonów, piny do kart i rejestracje samochodów. 

Fakt 7.

Jestem punktualna. Nienawidzę się spóźniać. Denerwuje mnie również to, że czasem przyjeżdżam gdzieś za wcześnie i wtedy żeby nie narobić sobie wstydu kręcę się bez celu do danej godziny.

Fakt 8.

Każdego roku przed nadejściem grudnia, mam już kupione i zapakowane prezenty. Oczywiście nie w żadne zwykłe torebki. Musi być papier i kokardy ;-)

Fakt 9.

Do tej pory chcę zostać lekarzem medycyny sądowej i badać trupy. Uwielbiam oglądać "Doktor G" i zdjęcia z kostnic.

Fakt 10.

Kocham horrory, ale później mam takiego stracha, że budzę Męża w nocy żeby poszedł ze mną do WC zrobić siku.





19 komentarzy


♥ dziękuję za odwiedzenie mojego bloga i zapraszam do skomentowania postu ♥

  1. No to teraz Mężu już o konsoli będzie wiedział ;) Rozwaliłaś mnie tą Doktor G i zdjęciami z kostnicy ;D Mimo wszystko też lubię to czasem oglądać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo, Mężu w końcu się dowiedział ;-) Powiedział, że dokupi jakieś gry przystosowane do Żony ;-)

      Usuń
  2. Uwielbiam takie posty :) Fajnie jest poznać kogoś bliżej . U mnie jest odwrotnie z tymi horrorami - to mój mąż je ogląda a potem mnie budzi żebym z nim poszła .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahah, rozbawiłaś mnie ;-) W gruncie rzeczy, to może faceci się bardziej boją niż kobiety, ale przed nami nieźle udają ;-)

      Usuń
  3. Świetne są takie wpisy :) punkt 9 WOW :) mamy podobne okulary :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Punkt 9- moje niespełnione marzenie, które już zapewne nigdy się nie spełni

      Usuń
  4. Jesteśmy bardzo podobne, hihi :) http://soundlymalinkaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tez jestem punktualna. Nie cierpię osób, które się spozniaja. Muzyka nie lubię głośnej - mąż nad tym ubolewa. Z horrorami mam tak samo.
    Naslonecznej.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie lubię spóźnialskich- to chyba jedna z gorszych przypadłości

      Usuń
  6. Hmmm....zimna s......nie potrafiłabym tak o sobie powiedzieć :) O urodzinach pamięta mój tel:))) Punkty 3, 7 i 8 u mnie tak samo wyglądają, prezenty mogłabym zacząć pakować już teraz jak coś wpadnie mi w oko:)
    Bardzo chciałabym zostać dekoratorką wnętrz albo stylistką fryzur hahha ale wymyśliłam co;) no i ta moja wymarzona kawiarnia...Nic mi więcej do szczęścia nie potrzeba:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nazywam rzeczy po imieniu ;-) ale to Twoje marzenie z kawiarnią jest rewelacyjne ;-)

      Usuń
  7. Punktualności zazdraszczam ;) A ta siekiera w żebrach męża - brzmi jak z ID :) Fajna jesteś Daria, częściej się nam pokazuj ;) / Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak- całkiem jak z ID alb z 13 ulicy ;-) Agatko, dziękuję za komplement. Ja też Was bardzo lubię ;-)

      Usuń
  8. Mój uwielbia DR G, wiecznie ją ogląda, i mnie też namawia, ale ja to z tv rzadko korzystam:))) chciałabym choć coś z punktu 2, bo mnie to zawsze wykorzystują, i ja to wiem, ale jakoś nie potrafię powiedzieć "nie" - moja koleżanka mówi, ze za dobra jestem...
    horrory też lubię, kiedyś obejrzałam "Egzorcyzmy Emily Rose" - nigdy więcej!!! Cały miesiąc bałam sie robić cokolwiek i gdziekolwiek, po miesiącu wyjechaliśmy z moim i Ritą na wakacje do Berlina i biedny musiał sprawdzać korytarze, tak się bałam jeszcze...
    pozdrawiam serdecznie, fajnie tu u Ciebie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wczoraj oglądałam sama Paranormal Activity 4- nad ranem oczywiście budziłam męża do klopa ;-)

      Usuń
  9. 2,3,5,7 integruję się, mimo iż auta nie prowadzę ale z mężem jak gdzieś jedziemy to muza leci głośno :) lubimy

    OdpowiedzUsuń
  10. I już wiem o Tobie więcej, zawsze widziałam Twoje imię pośród komentarzy na blogach, które podczytuję i postanowiłam zanurkować tu do Ciebie :) Fakt 5, 6 i 7 mogę podpisać własnym imieniem :)

    OdpowiedzUsuń