Świat pokochał siwe włosy.


Muszę Wam się do czegoś przyznać!
Nie farbowałam włosów od listopada 2013. 2 tygodnie po urodzeniu Kuby zrobiłam sobie ombre na włosach i tak później mijały miesiące, a ja nie miałam czasu aby udać się do fryzjera. Końcówki sama podcinałam nad toaletą, bo gdy idę to zrobić do salonu, to od razu ucinają mi 10 cm, co mnie strasznie wkur***, a po prostu chcę zapuścić włosy.

W swoim życiu miałam również większość kolorów. Uchował się na razie tylko czarny, ale chyba nie ma takiej siły, która zmusiłaby mnie do nałożenia farby w tym odcieniu, choć Pan Domu już kilkakrotnie próbował- bezskutecznie! ;-) 
Ostatnio ponownie zastanawiam się nad małą zmianą i zaczęłam szukać inspiracji w internecie- no bo gdzie indziej!?

Jak się okazje kult młodości i operacji plastycznych, traktowanych jak wizyta u dentysty, mają swoją konkurencję. Hitem wiosny są UWAGA!- siwe włosy.

Jestem w lekkim szoku, ale wiecie co? Mnie ten pomysł się podoba! (Mniej Mężowi!)
Zastanawiam się tylko jak wyglądałabym w takim odcieniu, bo nie chcę się dodatkowo postarzeć- choć jak na swój wiek, to wyglądam na więcej niż faktycznie mam.

Muszę przemyśleć temat. Rozważyć wszystkie "za" i "przeciw" i zdecydować.
Może któregoś pięknego dnia zrobię Wam niespodziankę i pokażę się w nowym kolorze. ;-)

Macie jakieś swoje ulubione kolory włosów? Może preferujecie jednak pełen natural?








13 komentarzy


♥ dziękuję za odwiedzenie mojego bloga i zapraszam do skomentowania postu ♥

  1. Nie przekonuje mnie moda na siwiznę ;-) Ciebie widzę raczej w ciepłych kolorach, które pasują do twojej delikatnej urody :-) Natomiast duet Makaty od lat jest wierny ciemnym odcieniom i chyba nic tego nie zmieni ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie również nie podoba się siwy kolor włosów. Na niego przyjdzie swój odpowiedni czas. Mnie podobają się dość ciemne stonowane brązy i kasztanowo rude odcienie. Choć sama nie potrafię zdecydować się na farbę. Przeraża mnie to ciągłe farbowanie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przybij piątkę! Mój mąż też odkąd mnie poznał marzy o czarnym kolorze. Ale ja mam świadomość, że gdybym to zrobiła mam +10 lat i opinię SUPERZOŁZY dla tych, którzy oceniają po wyglądzie. Miałam rudy, brąz, a nawet przez nieudane czarne pasemka po liceum... fioletowy. Najlepiej czuję się w blondzie. Tylko moja fryzjerka urodziła dzidziusia, poszłam do innej i mam teraz taki jakiś kaczy kolor... :-( A 2cm = 10cm to chyba wada każdego fryzjera. Przez to zapuszczam chyba 5 lat, a mam coraz krótsze. Ostatnio się zdenerwowałam i obcięłam więcej, ale żałuję...

    OdpowiedzUsuń
  5. Siwe??? O nie, raczej to mnie nie przekonuję :-\

    Ja ostatnio zmieniłam kolor z ciemnych na jasne i duzo krócej jak nosiłam. Nie żałuję zmiany, dużo lepiej się w nich czuję :-D
    Więc jeżeli Tobie się podobają i może Ci podpasują siwe możesz spróbować, w razie co zawsze można znów przefarbować ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na ten kolor przyjdzie jeszcze czas. ... a najlepiej jakbyś znalazła super fryzjera który potrafi dobrze doradzić. A tak a propo - piękne masz włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Siwe mnie nie przekonują. Dobrze w nich wyglądają dojrzałe kobietki i nastolatki, ale babeczki przed trzydziestką jakoś nie umiem sobie wyobrazić :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi ten kolor się nie podoba. Chciałbym być rudxielcem ale mąż się nie zgadza.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla mnie ten kolor nie podpasował :) Ale każdy ma inne zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja obecnie waham się miedzy moim naturalnym jasnym blondem a ciepłymi odcieniami brązu.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawy kolor tylko nie dla mnie :) mi się marzy czerwony tylko mąż mi się buntuje :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Skutecznie mnie przekonałyście- nie będę się farbowała na siwo. Mam inny plan, ale muszę jeszcze poszukać inspiracji ;-)

    OdpowiedzUsuń