23.06.2015

Tatą być...


Kiedy dowiedziałem się, że zostanę Tatą byłem najszczęśliwszym facetem pod słońcem... a kiedy okazało się, że moja żona nosi pod swoim sercem syna, to od razu było +100 do męskości ;-)
Oczywiście gdyby urodziła się córka, to równie bardzo bym się cieszył, bo po takim czasie starań o malucha zależało nam na tym, aby dziecko było zdrowe.


Cieszę się jednak, że mam syna, bo dzięki temu mogę spełnić swoje marzenia o typowo męskich zabawkach. Lubię zabierać syna na zakupy i podsuwać mu pod nos zabawki, które tak na serio sam sobie bym kupił. Na szczęście Kuba ma podobny gust w tej kwestii więc zostaje tylko przekonanie żony, że Kuba będzie się daną zabawką super bawił. Rzucam taki argumentami, że Daria zawsze się zgadza. Yeahhh, znowu się udało!!!!
Zabawa zaczyna się kiedy wracamy do domu. Siadamy razem w salonie na podłodze, rozkładamy zakupiony przedmiot i zapominamy o tym, że trzeba iść spać. Oczywiście przypomina mi o tym żona, która chce wieczorem mieć już chwilę wytchnienia żeby obejrzeć "Wspaniałe Stulecie" na Youtubie, bo wrzucili akurat napisy do odcinka, że ona ubóstwie Sułtana Sulejmana więc ja zabieram Młodego do kąpieli i pozwalam Jej nacieszyć się serialem. ;-)
Jak zawsze w wannie zabaw nie ma końca. Kaczki pływają z nami, a razem z nami pływa cała podłoga w łazience, bo Kuba chlapie jak najęty.
Uwielbiam te chwile spędzone z moim dzieckiem. Choć wiem, że dla Niego mama jest najważniejsza i gdy zniknie na chwilę, to jej od razu szuka, to wiem, że chwile spędzone ze mną są równie ważne. Żałuję tylko czasem tego, że nie mogę poświęcić dziecku tyle czasu, co żona. W końcu ktoś musi pracować, kosić trawę i robić wiele innych rzeczy. Nie wszystkim możemy się zamienić z Darią, bo niektóre prace są za ciężkie dla kobiety. Staram się jednak tak planować swoje obowiązki w domu, aby jak najwięcej czasu spędzać z dzieckiem. Chcę żeby Kuba czuł się przy mnie bezpieczny i żeby wiedział, że z każdym problemem znajdzie we mnie oparcie i dostanie ode mnie pomoc.

Czym jest więc dla mnie bycie Tatą?
Jest to najważniejsza moja rola, jaką odgrywam w życiu. Widzę, że syn w wielu sytuacjach naśladuje mnie. Bez względu na to czy koszę trawę, rąbię drzewo czy wbijam gwoździa młotkiem. Kuba od razu podbiega i chce mi w tym pomóc. Kocham swoje dziecko nad życie i chcę uczestniczyć w Jego wychowaniu. Cieszę się, że mogłem jako ojciec doświadczyć i nie przegapić pierwszych uśmiechów, siadania czy nauki chodzenia. Bardzo wiele radości sprawiły mi te sytuacje, a będzie ich jeszcze więcej, bo przecież dziecko z każdym dniem osiąga nowe zdolności.
Wiem, wiem, że Tata to nie to samo co Mama. Tata jednak też jest kochającym rodzicem i stara się dawać odpowiedni przykład swojemu dziecku.


Pozdrawiam, Tata Kuby

Obsługiwane przez usługę Blogger.