Czy podczas wyjazdów rozmawiać z dziećmi o pieniądzach?

Finansiaki
Wyjazdy nie tylko wakacyjne, ale nawet poza sezonem, zarówno dzieciom jak i rodzicom, kojarzą się z czasem wolnym, zabawą i leniuchowaniem.


Krótki wypad radością dla całej rodziny

Każdy wyjazd, nawet krótki, zdecydowanie zwiększa poziom szczęścia nie tylko dzieci, ale także ich rodziców. Beztroska oraz nowe miejsca pozytywnie wpływają na samopoczucie, a osoby, które regularnie podróżują są zdecydowanie bardziej zadowolone i lepiej łączą swoje potrzeby oraz pragnienia. Ale samo podróżowanie to jedno, a wspólne spędzanie czasu co innego i jest zdecydowanie potrzebne każdej rodzinie. Doskonale zdajemy sobie przecież sprawę z tego, że życie w biegu oraz domowe obowiązki nie sprzyjają pogłębianiu relacji między członkami rodziny, ponieważ wypełniają mnóstwo naszego codziennego czasu. Wspólne rodzinne wyjazdy pozwalają skupiać się na tym, co ważne, a nowe zabawy, wspólne spacery i aktywności z pewnością pogłębiają nasze relacje.

Jaki wpływ mają podróże na dzieci?

Odpoczynek i podróżowanie wpływają bardzo korzystnie na dzieci. Wiele pozytów można już dostrzec gołym okiem podczas wspólnych chwil. Dzieci częściej się uśmiechają i są otwarte do poznawania nowych miejsc oraz ludzi. Badania wykazały, że każdy wyjazd bardzo pozytywnie wpływa na rozwój mózgu, a także koncentrację, kreatywność, a nawet IQ. Dzięki zabawie i eksplorowaniu nowych, niezbadanych miejsc, nasze dzieci samoczynnie wspierają system poszukiwania, a zabawa towarzysząca każdemu wyjazdowi stymuluje z kolei system zabawy, co przekłada się znacząco na rozwój.

Warto zauważyć, że podczas wojaży wspierana jest także koncentracja, a szczególnie wtedy, kiedy wybieramy kierunki, gdzie natura jest na wyciągnięcie ręki, a czas spędzony wspólnie pomaga odkrywać nam niezwykłe zakątki oraz doświadczać nowych bodźców, co przekłada się na zmniejszenie stresu. Nowe sytuacje, nowi ludzie i miejsca podróży, to przede wszystkim doświadczenia, z którymi nie zawsze w codziennym otoczeniu można się spotkać. Dzieci z wielką otwartością chłoną wszystko, co inne i nieznane, a przy okazji podróży dużo się uczą i rozbudzają swoją ciekawość. Te wszystkie sytuacje dają mnóstwo korzyści, nie tylko na czas wyjazdów, ale także w codziennym życiu, bo przecież każdy wyjazd to niesamowita dawka endorfin.
 

Temat finansów podczas wyjazdów nie powinien być tematem TABU

Wakacje, weekendy czy jednodniowe wycieczki zbliżają rodzinę za każdym razem na nowo. Wspólne wypady to nie tylko beztroskie spacery, ale także doskonały czas na rozmowy na wiele ciekawych i potrzebnych tematów. Od tych związanych z miłością, po tematy związane z życiem czy pieniędzmi. Możecie się dziwić, dlaczego uważam, że temat pieniędzy jest ważny, ale będąc rodzicem, każdy powinien poruszać z dziećmi ważne tematy, które z pewnością pozwolą podejmować dobre decyzje w przyszłości. Tak samo, jak rozmawia się z dziećmi o szacunku i pozytywnych wzorcach, tak powinno się im uzmysłowić, że pieniądze nie są tematem tabu. Ich zarabianie czy inwestowanie jest naturalną koleją rzeczy, która pozwala żyć na pewnym poziomie bez obawy o przyszłość.

Warto zauważyć, że dla dzieci wyjazdy kojarzą się z zabawą oraz korzystaniem z wielu dostępnych atrakcji, a nie zawsze koszt tej zabawy jest adekwatny do poziomu świadczonej usługi. Dlatego też od samego początku można poruszać tematy, które wprowadzą dziecko w świat ekonomii i nauczą jak prawidłowo zarządzać własnym budżetem, a także wytłumaczyć skąd biorą się pieniądze i dlaczego są ważne w życiu każdego człowieka.

Jak poruszyć z dziećmi temat pieniędzy podczas wspólnych wyjazdów?

Choć w wielu domach od początku dzieci uczą się oszczędzania poprzez zbieranie pieniędzy do swojej skarbonki, tak na wakacjach w wielu sytuacjach są sfrustrowane zawsze wtedy, kiedy rodzice nie chcą kupić im kolejnej rzeczy. Dzięki edukacji finansowej zdobędą wiedzę, która pozwoli im w świadomy sposób ocenić nie tylko swoje potrzeby, ale zrozumieć także czym jest budżet rodzinny. Mało tego, nauczą się jak mądrze planować wydatki i poznają wartość pieniądza. Uważam, że temat pieniędzy świetnie wpisze się w naukę gospodarności i odpowiedzialności, a także pozwoli dzieciom na decydowanie o wielu istotnych kwestiach. Nam z pomocą przyszła strona Finansiaki, która w ciekawy i niezwykle przystępny sposób, pozwoliła wytłumaczyć dzieciom ważne kwestie związane nie tylko z zarabianiem pieniędzy, ale także z tym, jak wygląda ich przechowywanie w banku i dlaczego to właśnie tam trafiają nasze wynagrodzenia. Garść rzeczowych informacji, dopasowanych do dzieci w każdym wieku, pozwala w interesujący sposób podjąć tematy finansowe i mieć pewność, że przedstawione dane nie przytłoczą naszych dzieci.

Mało tego wyjazdy wakacyjne okazują się być świetną okazją do poruszania tematów finansowych. Dlaczego? Otóż różne turystyczne miejscowości cechuje przede wszystkim drożyzna i sprzedaż artykułów po zawyżonych cenach. Nasze dzieci doskonale wiedzą o tym i na takich wycieczkach kupują sobie zawsze drobne pamiątki, które przypominają im o odwiedzanych zakątkach Polski. Dzięki nauce odróżniania rzeczy potrzebnych od zachcianek wiedzą już, że przepłacanie za niektóre produkty odbije się na braku pieniędzy na coś innego. Pomagamy im za każdym razem sprawdzić czy dany przedmiot wart jest danej ceny czy nie. Zresztą w naszym domu przed każdymi większymi zakupami również weryfikujemy koszty, bo po co przepłacać za ten sam artykuł, jeśli możemy mieć go dużo taniej, a jego charakterystyka się nie zmienia!
Finansiaki
Finansiaki
Finansiaki

Finansiaki również kładą nacisk na świadome oszczędzanie i przygotowali ciekawe infografiki, które pokazują dzieciom, jak mądrze postępować w kwestii finansów. Warto zauważyć, że samo oszczędzenie, choć jest ważne, nie powinno przysłaniać innych tematów finansowych. Robienie zakupów z listą lub rozpoznawanie i porównywanie nominałów także powinno odgrywać ważną rolę podczas rozmów o ekonomii.



Pamiętaj, że...!
Oszczędzanie i szukanie okazji nigdy nie powinno być powodem do wstydu. Dobre gospodarowanie budżetem domowym pozwala na odłożenie pieniędzy i spożytkowanie ich na dodatkowy cel i tworzenie zabezpieczenia finansowego!


Od czego zacząć?

Myślę, że na samym początku edukacja finansowa dla dzieci powinna wytłumaczyć im skąd w ogóle biorą się pieniądze. Skoro nie rosną na drzewach, więc gdzie powstają? Tutaj podczas prostych zabaw, np. w sklep, jesteśmy w stanie już kilkulatkom wytłumaczyć, czym jest mennica, waluta czy nominał. Dzięki zabawie podejmiemy temat pracy, a także wynagrodzenia, które za nią otrzymujemy. Jestem zwolenniczką opowiadania dzieciom jaki wpływ na nasze życie ma praca, a także, co otrzymujemy w zamian za nią. Jest to również doskonały czas na to, aby przybliżyć dzieciakom różne rodzaje zawodów i ich cechy charakterystyczne.


Zwykła zabawa może okazać się nie tylko świetnie spędzonym czasem, ale także okazją do podjęcia tematów, które wpłyną na przyszłość naszych pociech.

Sam temat pracy i zarabiania pieniędzy to jedno, ale w przypadku naszych dzieciaków padały pytania o to, dlaczego po gotówkę chodzi się do bankomatu albo płaci się w sklepie kartą czy telefonem. Pokazuje to, że jedno zagadnienie automatycznie prowadzi do kolejnego i pozwala rozwinąć temat finansów na szerszą skalę, jako spójną całość. Warto zauważyć, że dla dzieci bank to miejsce bardzo tajemnicze. Fizycznie pojawiamy się w nim niezbyt często, bo przecież większość spraw w obecnie załatwia się poprzez aplikację czy bankowość internetową w domowym zaciszu. Warto jednak opowiedzieć maluchom czym jest bank i jakie ma zadania wobec naszych pieniędzy. Po co korzystamy z jego usług i dlaczego przechowywanie pieniędzy w innym miejscu niż dom jest bezpieczne?
Finansiaki
Tematów związanych z finansami jest cała masa. Od tego skąd się bierze pieniądz, po tematy związane z oszczędzaniem. Nasze dzieci są już na etapie posiadania własnych kont, które zostały przez nas założone i to własnie tam przelewane są im kieszonkowe, z których korzystają pod naszym okiem. Wiedzą, jak posługiwać się kartą płatniczą i, co najważniejsze, znają już swoje potrzeby na tyle dobrze, że nie wydają otrzymanej kasy na głupoty. Cieszy mnie to, bo wiem, że w przyszłości będzie im łatwiej planować domowy budżet znając wartość pieniądza, jednocześnie będzie im to potrzebne do funkcjonowania w dorosłym życiu dokładnie tak samo, jak umiejętność czytania i liczenia.

A jeśli Wasze dzieci znają już się trochę w tematach finansowych, to może będą chciały zrobić sobie quiz sprawdzający?