Podróże z dziećmi #14- Wawel w kilka godzin.


Kraków kocham od zawsze. Gdybym mogła, to spakowałabym manatki i przeniosła się tam na stałe, ale cóż wtedy stałoby się z naszym domem?
Kiedy pewnej pięknej soboty leżeliśmy jeszcze w łóżku rzuciłam do Męża mimochodem, że marzy mi się pojechać do Krakowa choćby na kilka godzin aby przejść się z dziećmi, zjeść lody i powrócić do naszego domu.

Przyznam szczerze, że reakcja raczej sceptycznego Piotrka mnie zaskoczyła. Facet dał mi 30 minut na szybkie ogarnięcie i spakowanie dzieci, w tym czasie on przygotował kawę i śniadanie. Kilka minut po 8 wyruszyliśmy z domu.

Tym razem to ja przejęłam samochód, który po raz kolejny użyczył nam dealer Renault i Dacii- firma Jaszpol, podczas gdy mój Mąż sprawdzał co w tak krótkim czasie możemy zobaczyć.

renault kadjar

crossover dla rodziny



311 km, prawie 4h jazdy w jedną stronę- wiem, jesteśmy szaleni, aby taki kawał pojechać tylko po to by się przespacerować, ale z drugiej strony uwielbiamy podróżować więc nikomu taki odcinek nie przysporzył problemu.

Dzieci jak zwykle podziwiały widoki, szczególnie te w okolicy Częstochowy- wiecie koparki i inne maszyny robiące drogę wywołały chociaż w najmłodszych euforię ;-)

Po dotarciu do Krakowa narzuciliśmy sobie na cel Wawel. Chłopaki bardzo lubią wszelkiego rodzaju zamki, więc gdy nadarzyła się okazja aby obejrzeć ten najbardziej popularny zamek, to nie zawahaliśmy się nawet przez chwilę.

Spędziliśmy tutaj kilka ładnych godzin na spacerowaniu i podziwianiu architektury. Dzieci ochoczo karmiły gołębie oraz zachwycały się ziejącym ogniem smokiem. Udaliśmy się także na pyszny deser i kawę.
Bez pośpiechu, stresu, na totalnym luzie.  Radość naszych dzieci z wycieczki była ogromna, że było im szkoda pakować się do auta i wyjeżdżać.

Kraków z dziećmi


Wawel














Muszę przyznać, że Kraków zachwycił mnie po raz kolejny. Czuję niedosyt i mam nadzieję, że może w przyszłym roku uda nam się tutaj przyjechać na kilka dni, a już na pewno na weekend. Mamy tyle ciekawych miejsc do odwiedzenia, a niestety czasu tak mało, ale będzie okazja wrócić.