Podróże z dziećmi #13- Prawdziwy Górski Raj w Porębie Wielkiej.

górski raj

Uwielbiamy spełniać marzenia naszych dzieci, więc kolejny nasz mały urlop postanowiliśmy spędzić w górach. W związku z tym, że nie przepadamy za zatłoczonym miejscami, udaliśmy się w miejsce ciche i spokojne, ale po dotarciu na miejsce okazało się, że znaleźliśmy się w prawdziwym górskim raju.


Ekspresowe wakacje. 

Spontaniczne wyjazdy towarzyszą nam od dawna. Wpadamy na pomysł, którego realizacja trwa dosłownie kilka chwil. Szybkie ogarnięcie noclegu, spakowane całej rodziny w walizkę i w drogę.

Tak było i tym razem.
W piątek po pracy zapakowaliśmy auto sprawdziliśmy bezpieczeństwo dzieci w fotelikach i ruszyliśmy w drogę do Poręby Wielkiej. Przyznam szczerze, że pierwszy raz obawiałam się takiej podróży.
Do przejechania mieliśmy 380 km więc sama świadomość takiej odległości przyprawiała mnie o ciarki i ból żołądka. Bałam się, że dzieci szybko się znudzą i dalsza podróż upłynie nam na walce o przetrwanie. W końcu dorosłemu 5h w samochodzie może się nie uśmiechać, a co dopiero dzieciakom. Przejechaliśmy 200 km bez większych problemów. Dzieci w wyśmienitych humorach słuchały muzyki i obserwowały mijające nas samochody. Zrobiliśmy przerwę na przekąskę i kawę dla rodziców oraz zastosowaliśmy naszą tajną broń, czyli panoramiczny dach w samochodzie. Jak zdążyliście zaobserwować w naszą wyprawę pojechaliśmy Renault Kadjar, którego użyczył nam partner naszego cyklu- Jaszpol, dealer samochodów marki Renault i Dacia. Dach zrobił furorę wśród maluchów do tego stopnia, że prócz jeszcze jednego małego postoju na szybką kolację dotarliśmy do celu bez płaczu i znudzenia.
Auto okazało się bardzo komfortowe jak dla naszej rodziny, a wszelkiego rodzaju udogodnienia zapewniły nam przyjemny urlop. Więcej na temat samochodu przeczytacie we wpisie, który właśnie tworzy męska część naszego teamu. Zobaczycie dokładnie wygląd z zewnątrz, wewnątrz oraz w innych ciekawych konfiguracjach, a także poznacie subiektywną opinię o tym modelu.
Pamiętajcie jednak, aby wybierając się w dalszą podróż sprawdzić poziom płynów, hamulce oraz ciśnienie w oponach, no i same opony. Dużo dobrych ofert na opony zimowe i opony wielosezonowe znajdziemy na Allegro.

renault kadjar

kadjar

renault


Górski Raj idealny dla rodzin z dziećmi.

Do hotelu dotarliśmy po 5h jazdy. Godzina 22:30 wybiła na zegarze w momencie podjechania na teren tego pięknego obiektu. Hotel z zewnątrz wyglądał wspaniałe. Ze smakiem urządzone wnętrza, piękne oświetlenie budynku sprawiło, że poczuliśmy się bardzo przyjemnie. Jeszcze miłej nam było, kiedy otworzyliśmy drzwi naszego pokoju. Ogromne, jak na standardy różnych hoteli pokoju. Przede wszystkim bardzo przestronne, urządzone z gustem. Duże podwójne łoże, łóżko dla Kuby oraz dla Agaty, ława z fotelami i biurko. Mimo mebli pokój wydawał się ogromny. Na drugi dzień o jego wielkości przekonaliśmy się na własnej skórze. Dzieci bez problemu miały mnóstwo miejsca do zabawy mimo naszych bagaży. Przestronne pomieszczenie dawało nam komfort przebywania i wypoczywania. Łazienka wyposażona w niezbędne artykuły dla dzieci--wanienkę, nakładki na sedes oraz nocnik.

Górski Raj to zdecydowanie hotel przyjazny dzieciom. Na naszym piętrze znajdował się dużych rozmiarów kącik zabaw dla dzieci, który był zamykany. Dzieciaki same nie miały możliwości udać się gdzieś poza nasz korytarz, co gwarantowało im bezpieczną zabawę. Rodzice w tym czasie mogli obserwować poczynania swoich pociech lub delektować się bajkowym widokiem z balkonu, który sąsiadował z miejscem zabaw. Piękna pogoda sprzyjała aby wyjść także na zewnętrzny plac zabaw. Drewniane wspinaczki, zjeżdżalnie i huśtawki zajęły dzieciaki na długo, ale przecież czas naszego pobytu był ograniczony. Wspaniałą zabawą dla naszych dzieci okazał się także pobyt w hotelowej strefie spa. Super basen, sauna oraz jacuzzi wywarły na wszystkich pozytywne wrażenie. Dzieci nie chciały wychodzić z wody mimo, że ich pora spania dawno minęła, ale za to wariacje zmęczyły ich do tego stopnia, że padały jak muchy.

Ogromna sala wraz z restauracją staje się także salą weselną. Piękne malowidła ścienne nadają wspaniały klimat, a delikatne dekoracje sprawiają, że jest przyjemnie. Pyszne śniadania serwowane w postaci szwedzkiego stołu bardzo smakowały całej naszej rodzinie. Dzieciom klimat bardzo odpowiadał, bo pochłaniały ogromne porcje jedzenia, ale przecież aktywność ruchowa spalała kalorie raz dwa.

polskie góry
























Jadąc w góry zależało nam przede wszystkim na aktywności. Z ogromną chęcią spacerowaliśmy po odludnionych miejscówkach napawając się zapachem górskiego powietrza. Było podziwianie ogromnych kamieni na rzecze Białce (dopływ Dunajca) i wspaniała zabawa przy jej nurcie. Kubie bardzo się podobało miejsce, był wyraźnie zauroczony takim widokiem i możliwością spaceru przy samej rzece.
Odwiedziliśmy także polanę oraz jedną z najpiękniejszych kapliczek jakie widziałam w Łapszance. Wspaniałe miejsce, które musicie odwiedzić będąc w pobliżu Bukowiny Tatrzańskiej.
Nie byłabym sobą gdybym nie zadzwoniła do Kasi Targosz będąc od niej 5 km. Wspaniałe spotkanie ze znaną pisarką oraz blogerką upłynęło nam w bardzo miłej atmosferze. Świetnie było się spotkać z Matką na Szczycie oraz jej rodziną. Niestety nie udało nam się spędzić ze sobą zbyt dużo czasu, ale niestety każdego z nas wzywają obowiązki.


















Kolejny dzień, to nowe wyzwania. Postanowiliśmy pojechać nad wodę, aby móc nacieszyć się górskimi widokami. Piękne górskie potoki, ich szumiąca i zarazem lodowata woda. Uwielbiamy takie miejsca, jak się okazało naszym dzieciom również się spodobały. Zabawy nad brzegiem wody, szukanie skarbów- to niesamowite chwile, które zostaną w pamięci na długo, a przynajmniej u Kuby.
Będąc tak blisko postanowiliśmy pojechać nad Jezioro Czorsztyn. Piękne miejsce z widokiem na zamki bardzo nam się spodobało. Znikoma liczba osób dała nam ciszę i spokój oraz przede wszystkim swobodę. Kuba z uwagą słuchał opowieści taty o rycerzach i podziwiał piękne widoki









Góry to nie tylko miejsce...

Pamiętajcie, że to nie miejsce tworzy klimat, tylko ludzie. Na naszej drodze stają zawsze wspaniałe osoby (nie licząc niektórych przypadków 😂😂😂) i to właśnie dzięki nim nasze dzieci miały okazję poznać na żywo zwierzęta, które w naszym rejonie są rzadko spotykane. Piękne konie, które mój syn kocha ogromną miłością dały się nawet dosiąść, co wywołało ogrom uśmiechu i radości. Agatka z wielkim zaopatrzeniem podziwiała owce i kozy, które do tej pory widywała w książeczkach. Radość dzieci jest najpiękniejsza formą podziękowania za trud wychowania.







Przykro było nam wyjeżdżać do domu, czujemy ogromny niedosyt, ale nie ma tego złego, bo będzie okazja wrócić w góry i przeżyć te wszystkie emocje po raz kolejny.



Więcej na temat gór z dzieckiem przeczytacie na blogu JaśkoweKlimaty