Jak wzmocnić odporność dzieci? + KONKURS.

Jak wzmocnić odporność u dzieci?

Infekcje i przeziębienia to temat znany wszystkim rodzicom, a w szczególności tym, których dzieci uczęszczają do żłobka czy przedszkola. Doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że te miejsca są ogromnym skupiskiem różnych bakterii, a nasze dzieci niestety często przynoszą je do domu.

Temat przeziębień i wzmacniania odporności budzi od dawna spore kontrowersje. Fora internetowe czy grupy dla mam powielają mnóstwo nieprawdziwych informacji, kończąc na wyzwiskach i groźbach w sytuacji, gdy ktoś ma inne zdanie.

Infekcje, wirusy i choroby.

Tak mogę podsumować w skrócie nasz przedszkolny okres.
Kuba do przedszkola poszedł chwilę przed 3 urodzinami. Do tego czasu sporadycznie zdarzały mu się jakieś drobne katary czy osłabienie, a na prawie 3 lata swojego życia dostał 1 antybiotyk. 
Początki przedszkola również były zadowalające, ale na przestrzeni listopada/grudnia 2016 roku pojawiły się pierwsze infekcje. 
Wiadomo, że katar i kaszel to taki chorobowy pakiecik, który zazwyczaj towarzyszy wszelkim infekcjom wirusowym, a przecież przedszkole to jedno wielkie skupisko różnych bakterii.

Podczas przeziębień w pierwszej kolejności wybieraliśmy zawsze naturalne metody walki z infekcjami, ale nie zawsze udawało nam się na tym poprzestać. Zazwyczaj niegroźne katary i kaszel przechodziły w zapalenie oskrzeli, co skutkowały niestety farmakoterapią.
Jazda bez trzymanki zaczęła się w momencie, kiedy urodziła się Agatka.
Przyznam szczerze, że czasami miewałam już chwilę zwątpienia. 2 tygodnie przedszkola, 3 tygodnie opieki nad dwójką chorych dzieci, w tym jednym niemowlaku skutecznie nas rozwaliło na łopatki. Byliśmy wykończeni psychicznie i fizycznie, bo przecież nocne pobudki na karmienie Agatki, odciągnie katarów i zbijanie gorączki, w dzień natomiast inhalacje, antybiotyki o różnych porach dnia i nocy. To był trudny czas, ale na szczęście udało nam się temu zaradzić.

Jak wzmocnić odporność dzieci?

Przede wszystkim trzeba sobie na początku powiedzieć, że każdy człowiek posiada inny stopień odporności zależny od wielu czynników. Zbyt wysoka temperatura w domu, uniknie spacerów, nieprawidłowa dieta czy przegrzewanie to tylko kilka czynników, które negatywnie wpływają na odporność.

Co warto zrobić, aby poprawić pracę układu immunologicznego?

Przede wszystkim warto zadbać, by dieta dziecka była bogata w składniki odżywcze oraz witaminy.
Najważniejszą rolę w odporności odgrywają witaminy:
  • witamina C - chroni komórki odpornościowe; dużo jej w cytrusach, natce pietruszki, papryce;
  • witamina A - uszczelnia błony śluzowe, co utrudnia przedostanie się zarazkom; dużo jej w marchewce, brokułach, dyni;
  • witamina E - potęguje działanie witaminy A; dużo jej w soi, pomidorach;
  • selen - pierwiastek wzmacniający działanie układu odpornościowego; dużo go w owocach morza, rybach, jajkach i pestkach słonecznika;
  • cynk - uczestniczy w tworzeniu niektórych rodzajów białych ciałek i stymuluje ich wzrost; dużo go w drobiu, rybach i kaszach.

Kolejnym krokiem do poprawy pracy układu immunologicznego jest ruch na świeżym powietrzu oraz wietrzenie pomieszczeń. Warto wychodzić z dziećmi na dwór, nawet jeśli nasza pociecha ma katar. Spacer, zabawa na śniegu czy sanki dotlenią organizm, co wiąże się z łatwiejszym wydaleniem toksyn. Codzienne, najlepiej godzinne spacery powinny na stałe zagościć w planie dnia dziecka. Nie tylko zahartują organizm, ale i pobudzą kreatywność, bo przecież podczas spaceru może się tyle wydarzyć! Ponadto w tym samym czasie możemy wywietrzyć nasze mieszkanie i pozbyć się szkodliwych gości jakimi są bakterie.

Pamiętajmy także o tym, aby nasze dzieci nie były przegrzane. Przegrzewanie przynosi zdecydowanie więcej szkody niż pożytku, choć rozumiem po części troskę rodziców o dzieci. Koszulka, bluza i kamizelka w domu, to naprawdę nie jest dobry pomysł. To samo tyczy się jesienno-zimowych spacerów. Wychodząc na ulicę możemy zauważyć czasami dzieci przypominające słynnego ludzika Michelin. Gruba wełniana czapka, kaptur, 3 razy szalik owinięty wokół szyi. Do tego wszystkiego ocieplane spodnie, pod spodem rajstopy i skarpety. Warstw jest tyle, że maluchy lewo chodzą. Takie zachowania niestety przynoszą więcej szkody niż pożytku.

Skutki przegrzewania to:
  • zaburzenia rozwoju naturalnej odporności i termoregulacji,
  • w skrajnych przypadkach udar cieplny,
  • ospałość dziecka, poczucie rozdrażnienia, niechęć do zabawy, marudzenie, płaczliwość,
  • efektem ubocznym bywają również potówki.
 I co najważniejsze- zimne rączki nie są oznaką zmarznięcia dziecka!

Zapobiegać niż leczyć!

W okresie jesienno-zimowym w naszym domu staramy się przede wszystkim robić wszystko, aby zapobiegać przeziębieniom. Z roku na rok nasze metody przynoszą coraz to lepsze skutki, co świadczą obecności w przedszkolu i rzadkie wizyty w przychodni.
Pod koniec wakacji zaczynamy wspieranie odporności naturalnymi wspomagaczami, np sokiem z czarnego bzu, który robi moja mama. Sok w smaku jest pyszny, a dodatkowo posiada szereg zastosowań. Wzmacnia bowiem odporność organizmu i chroni drogi oddechowe. Działa moczopędnie i oczyszczająco, przyspiesza przemianę materii, a także łagodzi stany zapalne skóry. Czarny bez nie tylko łagodzi kaszel czy zwalcza gorączkę, ale dzięki dużej ilości witamin oraz soli mineralnych szybciej upora się z już powstałą infekcją.

Dodatkowo przy pojawiających się pierwszych objawach infekcji stosujemy produkt firmy Langsteiner. Jest to płyn do kąpieli BĄBEL, który zawiera składniki naturalne przyczyniające się do zwalczania infekcji u dzieci.

W składzie płynu znajdziemy:

  • olejek eukaliptusowy, który wykazuje silne działanie przeciwwirusowe i przeciwbakteryjne. Wdychając go podczas gorącej kąpieli wspieramy leczenie przeziębienia i grypy i udrażniamy drogi oddechowe. Olejek działa też odkażająco – niszczy wirusy, bakterie, grzyby, pierwotniaki i roztocza;
  • siarkę i lawendę, które są substancjami o działaniu nawilżającym, łagodzącym i przeciwutleniającym;
  • betainę kokamidopropylową – która działa przeciwbakteryjnie i chroni warstwę lipidową na skórze, pozostawiając jej część nienaruszoną, przez co skóra nie jest wysuszona po kąpieli.

Płyn jest bardzo wydajny ze względu na to, że używamy do kąpieli niewielkiej ilości. Dzięki pięknemu zapachowi, który roznosi się w całej łazience możemy możemy poczuć się zrelaksowani. Zdecydowanie łatwiej się oddycha, ponieważ zawarte olejki eteryczne rozrzedzają śluz, oczyszczają drogi oddechowe i ułatwiają także odkrztuszanie. Złagodzone zostają typowe oznaki przeziębienia a dodatkowo, płyn działa również rozgrzewająco. 
Aromatyczna kąpiel pozwala na spokojny i nieprzerwany sen. Dodatkowo skóra nie jest wysuszona, a łagodny zapach olejku lawendowego zapewnia wyciszenie.

Hotlux Bąbel













A teraz mam dla Was niespodziankę. 
5 sztuk PŁYNU BĄBEL czeka na nowych właścicieli.

konkurs

Co musisz zrobić, aby wziąć udział w konkursie?
1. Bądź naszym fanem na Facebooku- |klik|
2. Odpowiedz na pytanie pod grafiką konkursową |KLIK|:
Jak wspierasz odporność swojego dziecka w okresie zwiększonej zachorowalności?
3. Udostępnij grafikę na swoim profilu i zaproś 3 znajomych do zabawy

Bawimy się od 16.01.2019 do 23.01.2019 do godz. 23:59
Wyniki podam w ciągu 3 dni od zakończenia zabawy.

Regulamin konkursu dostępny tutaj |KLIK|

EDIT:
Miło mi poinformować, że udało nam się wybrać 5 zwycięzców w naszym konkursie 

Oto oni:
*Anna Sukiennik 
*Marzena Jaroszek
*Marlena Pietkiewicz
*Basia Pozorska
*Agnieszka Danilikiewicz

Drogie Panie, czekam 3 dni na Wasze adresy oraz numery telefonów dla kuriera do wysyłki nagrody