08.09.2016

Znikaj wstrętny wirusie.


Początek roku przedszkolnego zaczął się cudownie. Kuba oprócz porannych smutków, świetnie dawał sobie radę w przedszkolu.
Codziennie rano budził się dopytując kiedy znowu pojedzie do dzieci. Niestety nasza radość nie trwała zbyt długo. Entuzjazm naszego syna wcale się nie ostudził, ale jak grom z jasnego nieba zawitał do nas kaszel i katar.

Jeszcze wczoraj po powrocie z przedszkola wesoło bawiliśmy się w naszej ogrodowej piaskownicy. Kuba hasał z naszą Bellą, a po kąpieli i kolacji padł na kanapie w 2 minuty. Jego sen nie trwał zbyt długo. Ok 22, czyli 2 godziny po zaśnięciu obudził go straszny kaszel i zapchany nosek.

Nie spodziewałam się, że przeziębienie w tak ekspresowym tempie może zaatakować mojego małego synka. Po utuleniu go do snu i położeniu się w sypialni nie nacieszyliśmy się zbytnio odpoczynkiem i wieczornymi rozmowami. Sytuacja z kaszlem i dodatkowo płaczem powtórzyła się ponownie.
Zdecydowaliśmy się zabrać Kubę do naszej sypialni i monitorować jego stan zdrowia przez noc.

Rano po dość spokojnej nocy, pomijając nadaktywną Agatkę, zdecydowaliśmy, że przez czwartek i piątek nie będziemy posyłać Kuby do innych dzieci. Nie chcemy aby maluchy łapały od siebie wirusy, co jednak nie zawsze jest do uchronienia, ani aby Kuba rozchorował się bardziej.

Po konsultacji z lekarzem podaliśmy syrop na kaszel mokry, który idealnie się u nas sprawdza w takich sytuacjach. Po ostatnim wirusie i wypróbowaniu kilku syropów okazało się, że najlepszym syropem na kaszel jest Mucosolvan. Jego cena nie jest wygórowana, a efekt jest szybki.
Więcej cennych informacji znajdziecie tutaj -> http://www.mojakosmetyczka.pl/pl/show/na-ratunek-w-gardlowej-sprawie

Oprócz syropów dla Kuby w przypadku przeziębienia stosujemy również na sobie Nurofen jako lek przeciwbólowy i przeciwzapalny. Teraz, kiedy spodziewam się dziecka unikam wszelkiego rodzaju leków i leczę się domowym sposobami. Niestety nie zawsze przynosi to efekt. Wybieram zawsze bezpieczne leki i konsultuję je z lekarzem.
Mam nadzieję, że dość szybko zwalczymy to ustrojstwo i Kubuś szczęśliwy w poniedziałek będzie mógł wrócić do swojej grupy "RYBEK". Oprócz tego naszym przyjacielem na najbliższe dni jest dzban herbaty i cytryną i sokiem malinowym, który uwielbiamy.


Obsługiwane przez usługę Blogger.