14.01.2016

Kiedy zabawki też muszą mieć miejsce.


Mając w domu dość dużo zabawek musisz trzymać ład, aby w nich nie zginąć lub aby Twój dom nie zginął pod stertą samochodów, klocków czy pluszaków.
Zanim urodził się Kuba obmyślałam cudowny plan na wychowanie swojego dziecka, który niestety patrząc z perspektywy czasu "nieco" od niego odbiega. Na szczęście nie żałuję żadnej decyzji podjętej w swoim życiu, bo nawet problemy mnie dużo nauczyły.

Przyznam się bez bicia- Kuba ma masę zabawek. Oprócz tego, że sporą część pluszaków i książeczek otrzymał w spadku po swoich ciotecznych siostrach, to na różne okazje otrzymuje prezenty w postaci zabawek.

Nie zawsze jestem z tego zadowolona, ale jeśli ma dostać pieniądze, które gdzieś się rozejdą, to wolę aby otrzymał coś, czym będzie mógł się pobawić.

Sprzątając niedawno razem z nim przed spaniem samochody pomyślałam sobie, że warto byłoby zachęcić dziecko do dbania o porządek z zabawkami. Oprócz tego, że codziennie zbiera swój dobytek do pudełek, to średnio wychodziło mu układanie pojazdów w półeczkach.

Siedząc teraz pod moją nieobecność z babcią (która pozwala na więcej niż mama - takie są babcie), raz w tygodniu wynosiłam z salonu z powrotem na górę pudło, albo czasem nawet i 2 różnych zabawek.

W końcu miałam tego DOŚĆ!!!

Miałam ochotę spakować wszystkie graty w pudło i wyrzucić do przydrożnego rowu, ale w ostatniej chwili powstrzymałam się. Pojechaliśmy więc na wycieczkę do IKEI- matko jak ta IKEA mnie prześladuje. Nie dość, że w pracy wszystko związane z IKEĄ, to jeszcze w domu ;-) No ale cóż...
Słowo się rzekło.

Kupiliśmy 2 pudła na kółkach (niebieski i zielony), 2 przezroczyste nieduże pojemniki, 1 pojemnik na książki do regału (pomarańczowy) i 1 pudełko z uszami (czarne).

 
 

Pudła okazały się hitem, bo oprócz super zabawy w sprzątanie wiele zabawek, którymi Kuba nie bawi się zbyt często znalazło swoje miejsce w zamkniętym pojemniku i to w dodatku na kółkach. Teraz pokój Kuby oprócz tego, że jest odświeżony i czysty, to jeszcze jest bardzo praktyczny bowiem każda rzecz ma swoje miejsce.

Kuba chętnie odkłada zabawki na miejsce, układa pudełka i wie, że musi trzymać porządek. Pozostaje teraz tylko ograniczyć kupno zabawek, bo niedługo trzeba będzie zakupić kolejny regał, a niestety nie ma zbytnio na niego już miejsca.

Potrzebuje jeszcze półeczek na ścianę, ale nie bardzo wiem, co chcę. Zastanawiam się również nad zagospodarowaniem grzejnika w taki sposób, aby nie zabierał ciepła, ale również aby wyglądał ładnie. Niestety zakup nowego i nowoczesnego wiąże za sobą koszty i to wcale nie male, ale jak zawsze z pomocą przyszedł wujek Google i nacieszył moje oczy. Jeśli jesteście na etapie remontów mieszkań czy też budowy domów i nadal nie wiecie jakie grzejniki wybrać, to odsyłam Was na stronę, która rozwieje wszystkie wątpliwości- http://mat-dom.pl/


A ja być może przekonam Męża na zakupienie jednego z takich cudeniek.





Co myślicie o takim rozwiązaniu? Dla mnie bomba...
Obsługiwane przez usługę Blogger.