Toruń na 10 rocznicę ślubu

Toruń
Czas płynie niezwykle szybko. Choć wydawać się by mogło, że dopiero co szykowaliśmy się do dnia ślubu, to w tym roku obchodziliśmy 10 rocznicę zawarcia związku małżeńskiego. Przez ten czas udało nam się zbudować dom, wzbogacić naszą rodzinę o dwoje dzieci, psa i kota, a także zwiedzić nie tylko trochę Polski, ale i niewielką część świata.
Apetyt na podróże mamy duży i stopniowo będzie te marzenia spełniać. 
Choć 2020 rok zweryfikował niestety nasz wyjazd do Grecji, to podjęliśmy decyzję o podróżach po Polsce, aby nie narażać się na stresy związane z koronawirusem. Byliśmy rodzinnie już w Białce Tatrzańskiej, Żorach, a także we dwoje odwiedziliśmy miasto Mikołaja Kopernika, czyli Toruń. I właśnie dzisiaj pokażę kilka kadrów, których nie zobaczyliście na naszym InstaStory.

Ten wspaniały czas

Jest wiele miast w Polsce, które zachwycają. Na naszej liście znajduje się choćby Kraków oraz Gdańsk, ale należy pamiętać, że Toruń to również wyjątkowe miasto idealnie sprawdzające się nie tylko na rodzinne wycieczki, ale także romantyczne wyjazdy we dwoje.

Wybierając się do Torunia nie mieliśmy zbytnich planów dotyczących zwiedzania. Chcieliśmy ten czas spędzić po prostu na luzie, a przede wszystkim we dwoje. Ostatni czas dał nam mocno popalić jeśli chodzi o obowiązki domowe, a także zawodowe więc nawet krótki wyjazd pozwolił nam nieco odetchnąć od pracy.

Dzień przed wyjazdem kończyłam jeszcze kilka ważnych zleceń, a przecież jeszcze musiałam nas spakować, przygotować dom i zaopatrzeć go w zapasy dla dzieci i babć, które były sprawczyniami naszego wyjazdu, więc czwartek przeorał mnie mentalnie i totalnie ;-D
Piekąc chałki układałam listę rzeczy do zabrania- bałam się żebym nie zapomniała o moich nowych sukienkach - czerwonej i koralowej, okularach przeciwsłonecznych i ciepłym swetrze, które kupiłam specjalnie na tę okazję. Na skrawku kartki obok mąki zapisywałam po kolei potrzebne elementy garderoby, które mogłyby nam uniemożliwić korzystanie choćby z basenu- bo gdzie miałabym biegać i szukać strojów kąpielowych czy klapków?! Na szczęście udało się wszystko spakować i o niczym nie zapomnieć.

W drogę wyruszyliśmy w piątek rano. Akurat był to 17 lipca, czyli dzień naszej rocznicy. Zmierzaliśmy autostradą zadowoleni, że ten czas spędzimy na romantycznych spacerach do późna brzegiem Wisły i spędzaniu wolnego czasu w knajpkach znajdujących się na rynku miasta. 

Do miasta dojechaliśmy przed południem, więc przez zakwaterowaniem się w hotelu mieliśmy jeszcze chwilę na odwiedzenie punktu widokowego, który znajduje się po drugiej stronie miasta i wypiciu pysznej kawy. Spacer leśną drogą wzdłuż rzeki był fantastyczny, bez dużego tłumu i biegających dzieciaków. Dawno tak nie wypoczęłam i się nie wyciszyłam mimo, że cały czas rozmawialiśmy na różne tematy, co chwilę wybuchając śmiechem.
Toruń
Po kilku godzinach przybyliśmy na miejsce i zakwaterowaliśmy się w Copernicusie, który znajduje się przy Bulwarze Filadelfijskim. To niezwykłe miejsce okazało się świetnym wyborem właśnie na tego typu wyjazd. Blisko do samego serca Torunia, a jednocześnie na tyle daleko, że żadne nocne imprezy nie przeszkadzały w swobodnym wypoczynku. Bez pędu i biegu skorzystaliśmy sobie z basenów (wewnętrznego i zewnętrznego), pospacerowaliśmy wokół obiektu oraz zwiedziliśmy okolicę.
Copernicus ToruńBonPrix
BonPrixBonPrixBonPrixCopernicus Toruń
Copernicus Toruń
Copernicus Toruń
Copernicus Toruń
Copernicus Toruń
BonPrix
BonPrix
BonPrix
BonPrix

Toruń- miasto piernika i Kopernika

Toruń, to miasto, które słynie z pierników. Gdzie się nie ruszyliśmy, tam natrafialiśmy na muzea, a także wszelkiego rodzaju miejsca, gdzie prowadzone były warsztaty pieczenia ciastek. Świetna opcja zarówno dla dzieciaków, jak i dorosłych, ale my zostawiliśmy akurat tę atrakcję na rodzinną wycieczkę, którą obiecaliśmy naszym dzieciakom.
Jako, że w zasadzie mieliśmy 3 dni na spędzenie czasu w tym mieście, to wybraliśmy się do Planetarium na fantastyczny seans oraz wystawę. Pierwszy seans, który trwał ok 45 minut dotyczył makrokosmosu i był niezwykle ciekawy. Była to po prostu wirtualna podróż do granic poznawalności Wszechświata, gdzie piękno i harmonia mieszają się z monstrualnymi zjawiskami. Niezwykłe animacje oparte na najnowszych badaniach ukazywały Ziemię jako drobinę zawieszoną w wielowymiarowej przestrzeni. Obejrzeliśmy jak wyglądają sztuczne satelity, planety, gwiazdy, galaktyki i poszerzyliśmy wyobraźnię oraz wiedzę o Kosmosie. Po seansie uczestniliśmy także w wystawie Baza Mars #17. Była to interaktywna przestrzeń zaaranżowana w formie bazy kosmicznej, gdzie odwiedzający niczym członkowie załogi mieli do wykonania określone czynności, niezbędne do tego, by przeżyć poza Ziemią i wykonać powierzone im zadania. Naszą misją było nie tylko monitorowanie stanu Bazy, ale także usuwanie drobnych awarii, badanie próbek gruntu "Czerwonej Planety" czy właściwe gospodarowanie energią. Baza MARS#17 to nowoczesna i multimedialna przestrzeń, która nie tylko uczy, inspiruje, rozwija umiejętności i pobudza kreatywność, ale też zapewnia dobrą zabawę.
Planetarium Toruń
Planetarium Toruń
Planetarium Toruń
Po opuszczeniu budynku Planetarium mknęliśmy uliczkami Torunia, zachwycając się wspaniałą architekturą oraz cudownymi zdobieniami budynków, a że było bardzo gorąco, to z wielką chęcią zatrzymywaliśmy się w różnych uroczych miejsach na pyszne drinki oraz fantastyczne jedzenie. Jeśli będziecie w Toruniu, to koniecznie odwiedźcie restaurację Chleb i wino. Mają piękny lokal i fantastyczną kartę dań.
Chleb i wino Toruń
Toruń
Toruń
Toruń
Toruń
Toruń
Toruń
Toruń
Toruń
Oczywiście będąc w tak pięknym miejscu, nie zapomnieliśmy o odwiedzeniu ruin zamku krzyżackiego. Zawsze szukamy historycznych miejsc na naszej drodze i uważam, że każdy powinien pozwać historię kraju, w którym mieszka. Koszt wejścia był szalony- kosztował zaledwie 10 zł od osoby dorosłej, a zwiedzania było sporo. Oprócz spaceru po części zewnętrznej, udaliśmy także do podziemi, gdzie znajdowały się nie tylko wystawy, ale również ciekawe filmy opowiadające o zamku i jego historii.
Ruiny zamku krzyżackiego Toruń
Ruiny zamku krzyżackiego Toruń
Ruiny zamku krzyżackiego Toruń
Ruiny zamku krzyżackiego Toruń
Ruiny zamku krzyżackiego Toruń
Ruiny zamku krzyżackiego Toruń
Ruiny zamku krzyżackiego Toruń
Tak naprawdę nasz wyjazd nie zawierał jakiś szczególnych atrakcji. Po prostu spędziliśmy ten czas w spokoju, bez biegu i pędu, jaki czasami towarzyszy podczas wyjazdów z dziećmi. Mogliśmy wracać późno do pokoju, tylko po to, aby się ubrać cieplej i dalej mknąć ulicami Torunia z rękami splecionymi w uścisku. Był to niesamowity czas, który pozwolił nam na nowo poczuć się niczym młode małżeństwo. I choć dalecy jesteśmy od powierzania opieki nad dziećmi innym, to tym razem za namową najbliższych udało nam się przełamać stres z tym związany, bo przecież dzieci były pod najlepszą z opiek- opieką ukochanych babć.