29.05.2017

Tata też kocha bezwarunkowo.


Mówi się, że matka kocha swoje dzieci miłością bezwarunkową. To samo odnosi się w stosunku dzieci do rodziców. A jak kocha Tata? Czy Tata może kochać mniej niż Mama i czy ta miłość jest też bezwarunkowa?
Na miłość ojca i matki nie trzeba sobie niczym zasłużyć. Ona po prostu jest i wiąże się z pełną akceptacją. Zarówno mama jak i tata pełnią kluczową rolę w wychowaniu dzieci.

Mama to ta, która całuje wszystkie siniaki, dzięki temu w ekspresowym tempie przestają boleć. To dzięki niej w domu pachnie zawsze świeżym obiadem i ciastem w niedzielę. To jej delikatny dotyk usypia maluchy wieczorem. Mama to ostoja w trudnych sytuacjach i ciesząca się każdym sukcesem swojego dziecka, nawet jeśli to pierwsze siku na nocnik.

A tata? Tata po prostu wie wszystko. Tata wie jak zbudować domek dla ptaków, złożyć samochód z Lego czy naprawić już swój wiekowy samochód. Wie też, co doradzić w kwestii wyboru zabawki czy bajki. Nie wymaga, nie narzuca, ale mądrze obserwuje i doradza, bo dobrze zna swoje dzieci. Ojcowie bardzo często stają się dla swoich dzieci autorytetami i przewodnikami, a przy okazji oparciem dla swoich żon.

Mam jednak wrażenie, że tata zawsze jest przedstawiany w relacjach z dziećmi dość chłodno. Czy ojciec musi w oczach społeczeństwa być demonizowany i stawiany jako ten z"twardą ręką i zasadami"?
Czy tata nie może kochać tak samo mocno i angażować się w wychowanie dzieci, jak mama? Ależ oczywiście, że może... i powiem więcej- POWINIEN! To, co napisałam wyżej, to poniekąd prawda, ale z drugiej strony to narzucenie pewnego stereotypu w stosunku do każdego z rodziców.

Czy tata nie może gotować i usypiać dzieci, a mama składać klocków? Jasne, że taki scenariusz jak najbardziej może, a nawet powinien pojawiać się w naszych domach.

To właśnie w naszej rodzinie przy pierwszym dziecku tata co noc się budził i tulił swojego synka, żebym ja mogła odpocząć po trudach związanych z opieką w dzień. To on jak prawdziwy mężczyzna pomaga mi w domu nie dlatego, że musi, tylko dlatego, że sam chce. Tak samo jak ja kocha swoje dzieci najmocniej na świecie i tak samo cudownie dmucha uderzony palec, aby przestał boleć. Codziennie przypomina mi, że choć nie mamy milionów na koncie, super aut w garażu i ekskluzywnych wakacji kilka razy w roku, to mamy naszą cudowną rodzinę, którą kochamy ponad wszystko- bezwarunkowo.




Obsługiwane przez usługę Blogger.