Spontaniczność daje radość.

spontaniczny wyjazd

Dziecko ma pewien dar, który nie wiedzieć czemu z wiekiem zanika. Umiejętność cieszenia się z małych rzeczy i docenianie drobiazgów to niesamowite umiejętności, które nam- dorosłym niezbyt się udają.


Radość w oczach dziecka. 

Pamiętam jak kiedyś podczas zakupów kupiłam dzieciom spontanicznie kolorowe dziurkacze, które potrafiły wycinać gwiazdki i misie w kartkach papieru. Kuba z radości prawie urwał i szyję, a Agata pół godziny siedziała i  znęcała się nad kartką papieru, aby z uśmiechem na ustach obserwować pojawiające się spod nowego urządzenia piękne misie. Dziwiłam się widząc radość moich dzieci, że tak niewiele potrzeba im do szczęścia.

Szczęście niejedno ma imię. 

Człowiek z wielu rzeczy nie zdaje sobie sprawy dopóki nie doświadczy ich na swojej skórze lub nie zobaczy swoimi oczami. Ogólna pogoń za pieniędzmi, lepszym życiem i dobrami materialnym niestety potrafi zachwiać systemem wartości. Ludzie wtedy stają się często próżni, a ich narcyzm niestety widać z daleka. Ciągle chcą więcej i lepiej zapominając o czasie spędzonym z rodziną czy radości płynącej z wychowania dzieci.

Najlepszy sposób na zmianę postępowania! 

Mam jednak na to radę. Spontaniczność!

Ile razy rzuciliście wszystko aby pojechać z dziećmi na piknik? Ile czasu spedziliście na spacerach bez celu? Ile razy wyłączyliście komputer czy tv aby porozmawiać z najbliższymi?
Ja wiem, że są zobowiązania, praca i inne ważne rzeczy, ale czy czas spędzony z dzieckiem, jego wychowanie i Twoja obecność w jego życiu jest mniej ważna?
Zrób coś szalonego dla siebie i swojej rodziny. Spakuj auto i rodzinę i pójdź nad jezioro czy w inne miejsce, gdzie się odprężycie. Nie wydasz majątku, a zapewni swoim najbliższym czas i radość, a to jest bezcenne.