Lepsze wykorzystywanie dotacji dla ekosystemów

Ekosystem, dotacja, rolnictwo
Od lat zmagamy się z problemami klimatycznymi, środowiskowymi. Szczególnie to widać na przykładzie wielu ekosystemów, które zostały zdewastowane przez działalność człowieka. Na szczęście coraz więcej krajów i organizacji oferuje dotacje dla rolników czy regionów, które działają niczym darmowe spiny bez depozytu za rejestrację w kasynie. Jak jednak powinny być one wykorzystywane?

Dotacje a sukces

Wielu ekspertów mówi o tym, że mądrzejsze wykorzystanie dotacji dla gospodarstw będzie miało kluczowe znaczenie dla odbudowy ekosystemów. To bardzo ważne, gdyż nie tylko mówimy o sporych pieniądzach, lecz i wielkich nadziejach na naprawę tego, co już zdążyliśmy zniszczyć lub uszkodzić.

Każdego roku rządy na całym świecie przyznają rolnikom dotacje w wysokości ponad 700 miliardów dolarów. Ich głównym celem ma być zwiększanie plonów i dochodów rolników, przy jednoczesnym rozwoju obszarów wiejskich. Niestety często dzieje się zupełnie inaczej, więc konieczne jest wprowadzenie lepszych systemów. Dotacje rolne mogą bowiem nawet skłonić ludzi do wycinania lasów w celu zwiększonej produkcji rolnej. Jak wiemy z badań i doświadczenia, wylesianie i degradacja ziemi obniżają produktywność gleby w lasach i gospodarstwach rolnych, co ma wpływ na spadek jakości produkcji rolnej.

Rządy muszą zatem najpierw zatrzymać proces degradacji ziemi, a następnie poprawić jakość tych terenów. Musi to być jednak robione z głową, albowiem zwiększa się liczba ludności na świecie, więc również potrzeba coraz więcej produktów rolnych. Dobrym przykładem tego jest akcja, jaka miała miejsce w wybranych krajach w latach 50. i 60. XX wieku. Rządy dostarczały rolnikom wielu nawozów, pestycydów i wsparcia technicznego, przez co uratowana została gospodarka, powstały miliony miejsc pracy. Jednak korzystanie z nadmiernej ilości pestycydów i nawozów odbiło się na jakości gleby, lokalnego środowiska.

Dlatego też dziś rządy mogą lepiej osiągnąć swoje cele pomocy gospodarkom wiejskim. Można bowiem bez szkody środowiska i dla wyników gospodarstw rolnych, pomóc rolnikom w przywróceniu dobrej kondycji gruntów. Bardzo ważne są zatem dotacje, inwestycje w rekultywację gruntów, wspieranie niskoemisyjnej wersji rolnictwa. Wszystko to zadba o zdrowie i produktywność gruntów w perspektywie długoterminowej.

Przyjmuje się, że tylko sama rewitalizacja aż 150 milionów hektarów zdegradowanych gruntów rolnych będzie w stanie rocznie wygenerować 85 miliardów dolarów korzyści netto, jak i również zagwarantować od 30 do 40 miliardów dolarów dodatkowego dochodu mniejszych rolników. Takie bardziej efektywne kierowanie inwestycji publicznych do rolników w perspektywie wielu lat przyczyni się do lepszej ochrony środowiska.

Najważniejsze pomysły

Co jest zatem najbardziej istotne? Przede wszystkim powinny zostać cofnięte dotacje na nawozy i pestycydy o niskiej wydajności. Już w wielu miejscach bowiem ich stosowanie dało jedynie krótkotrwały sukces. Plony zostały bowiem zwiększone, jednak potem gleba uległa degradacji, co znacząco zmniejszyło produktywność rolników.

W krajach, gdzie mamy lasy tropikalne bądź też dochodzi do nadmiernej wycinki, niszczenia terenów zielonych, powinno postawić się przywrócenie zdegradowanych gruntów rolnych. W takiej sytuacji dotacje powinny pójść do tych rolników, którzy będą chętni do rekultywacji gruntów. W krajach biedniejszych i rozwijających się powinni stawiać się na pierwszym miejscu małych rolników. To oni bowiem odpowiadają za znaczną część produkcji lokalnej żywności. W krajach afrykańskich zachęca się ich poprzez dopłaty do bioróżnorodności, sadzenia drzew na polach.

Na koniec bardzo ważna jest integracja i współpraca. Rządy nie tylko powinny zapewniać dopłaty, lecz także wspierać rolników na innych płaszczyznach, być z nimi w stałym kontakcie. Dzięki temu obie strony będą w stanie osiągnąć wspólne cele.