Uratujmy JAGO przed śmiercią

Fundacja Centaurus JAGO

Każdy miłośnik zwierząt wie, że są one wspaniałymi towarzyszami życia i dają niesamowitą radość swoją obecnością. Sami doskonale to znamy z doświadczenia, gdyż nasza Bella jest z nami już prawie 8 lat, a jej obecność pozwala dzielić się nam z nią miłością i dobrem.

 Nie wyobrażam sobie krzywdzić istot, co kochamy dlatego też czytając historię konia Jago postanowiłam wesprzeć inicjatywę zbiórki pieniędzy na niego i zawalczyć o jego bezpieczne życie.


Poznaj historię konia Jago 

Jago znaleźliśmy u handlarza. Osowiały, w ciężkim skórzanym kantarze, upięty dwoma łańcuchami do betonowego żłobu, czekał na śmierć. Tuż obok o ścianę oparty był bat. Z długim rzemieniem skutecznie stał na straży spokoju i ciszy w tym pozbawionym empatii handlarskim świecie. Ile razy Jago był przywoływany do porządku, nie wiemy, ale gdy chcieliśmy do niego podejść cofał się na ile tylko pozwalały mu łańcuchy. Nie chciał być dotykany, a na rękę spoglądał z obawą.
Handlarz kupił go od hodowcy. Ten nawet nie szukał innego klienta, nie dał mu żadnej szansy na życie, bo Jago zrobił to, czego nie powinien robić żaden koń — zawiódł swojego właściciela. A to równe jest wyrokowi śmierci. Jago jest odpadem hodowlanym. Miał przecież przynieść zysk, a przyniósł wstyd i stratę. Kupiony do krycia, stanowił jeden sezon, ale żadna z kilkunastu klaczy się nie zaźrebiła. Ich właściciele zaczęli wydzwaniać z pretensjami, żądać zwrotu kosztów stanówki. Aż wstyd było odbierać telefon.
I nie ma znaczenia, że Jago ma dobry charakter, że nie jest jeszcze stary, że ktoś mógłby go pokochać, dać dom i miejsce w swoim sercu. Zawinił, bo się nie sprawdził, a właściciela okrył hańbą. Na wsi to ogromny wstyd, więc musi zapłacić za to życiem. O tym, że Jago przez rok pracował i pod siodłem, i w zaprzęgu zapomniano. Bo gdy zapadnie wyrok śmierci, nie liczą się żadne zasługi, a wdzięczność umiera pierwsza, jeszcze zanim opadnie przed koniem trap rzeźnickiej ciężarówki.


Fundacja Centaurus nie przeszła jednak obojętnie obok krzywdy Jago i wpłacili zadatek, aby go wykupić. Na ten czas do dopłaty pozostaje kwota 9800, ale to nie wszystko! Na zapłatę za transport potrzeba kolejne 900 zł, na kowala, profilaktykę, diagnostykę weterynaryjną i kastrację następne 1600 zł. Czasu jest bardzo mało- tylko do 9 kwietnia 2021.

Wiem, że jest wielu potrzebujących, którzy zbierają pieniądze, ale wiem też, że Jago bardzo chce żyć, a bez Waszego wsparcia, fundacja nie da rady spłacić handlarza. 

Każdy miłośnik zwierząt wie, że są one wspaniałymi towarzyszami życia i dają niesamowitą radość swoją obecnością. Sami doskonale to znamy z doświadczenia, gdyż nasza Bella jest z nami już prawie 8 lat, a jej obecność pozwala dzielić się nam z nią miłością i dobrem.Nie wyobrażam sobie krzywdzić istot, co kochamy dlatego też czytając historię konia Jago postanowiłam wesprzeć inicjatywę zbiórki pieniędzy na niego i zawalczyć o jego bezpieczne życie. Więcej informacji pod linkiem https://centaurus.org.pl/jago-2/ 

Dokonaj darowizny z imieniem JAGO na PKO BP
15 1020 5226 0000 6002 0220 0350
Fundacja Centaurus
ul. Wałbrzyska 6-8, 52-314 Wrocław


Możesz pomóc wysyłając SMS o treści JAGO
pod numer 7412 (koszt 4,92 z VAT)
pod numer 7910 (koszt 11,07 z VAT)
pod numer 91950 (koszt 23,37 z VAT)
pod numer 92400 (koszt 29,52 z VAT)
i pobierając tapetę