28.11.2017

Jesień na spacerze.


Mówi się, że bliskość i miłość jednoczą. To prawda, bo dzięki temu czujemy się szczęśliwi i bezpieczni. To samo dotyczy naszych dzieci. Bez względu na wiek i płeć one potrzebują miłości, ciepła i zrozumienia.
W naszym domu rodzicielstwo bliskości jest bardzo ważne. Mimo zmęczenia i jesiennej aury nie zapominamy o naszych dzieciach. Chcemy spędzać z nimi każdą wolną chwilę i czerpiemy radość z ich wychowania.
Wspólne wycieczki, wakacje czy spacery mogą być cudowne, kiedy spędzasz ten czas z kochającą rodziną dlatego też staramy się celebrować te chwile najlepiej jak potrafimy.

Bez względu na porę roku lubimy wychodzić na dwór. Wiosną i latem jeździć rowerem, jesienią spacerować w pięknych okolicznościach przyrody, a zimą lepić bałwana i korzystać ze zjazdów na sankach.

Tak było i tym razem. Jak zwykle spontaniczny wyjazd sprawił nam mnóstwo radości. Spakowaliśmy do samochodu naszą ukochaną chustę i nosidło od LennyLamb i ruszyliśmy w drogę. Nie trzeba jechać daleko od domu, aby zachwycić się widokami i spędzić miło czas, bo to ludzie tworzą klimat danego miejsca.


Nie przepadamy za miejscami, gdzie jest dużo ludzi. Lubimy swoje towarzystwo i dlatego też zamiast włóczyć się po centrach handlowych częściej można nas spotkać na świeżym powietrzu. Wracając pamięcią do czasów narzeczeństwa, zabieramy dzieci w nasze ulubione miejsca, aby swoimi oczami wyobraźni mogli zobaczyć to, co my. Niby to takie drobnostki, ale właśnie te chwile pozostawiają w pamięci najpiękniejsze wspomnienia. Lubimy rozmawiać z dzieciakami, opowiadać jak to było, zanim pojawili się na świecie, a oni lubią słuchać tych historii.
Bez pośpiechu, krępacji i spojrzeń obcych osób odbywamy wędrówki, dziękując za to wszystko, co nas w życiu spotkało. Nie straszna nam wtedy nawet pogoda.

Na jesienne dni mamy wspaniałą alternatywę. Agatę pakujemy w chustę z przodu lub nosidło z tyłu, a na nas zakładamy bardzo wygodną i dostosowaną do noszenia dzieci bluzę od Twiga.
Bluza do noszenia dzieci to idealna propozycja dla aktywnych rodziców, którzy wychodzą w chustach lub nosidłach egonomicznych z domu na spacery czy po zakupy. To odzież, która przyda się na pewno na rodzinnych wycieczkach takich, jak nasze. Morze, góry, lasy czy łąki nam od dziś nie straszne. Odpowiednie otulenie dziecka w chłodne dni jest świetną propozycją dla chustomaniaków noszących pociechy przez cały rok.









Już dawno marzyłam o specjalnej bluzie do noszenia Agaty, ale przyznam szczerze, że dopiero odważyłam się i kupiłam ją na jesień. Po pierwszej wycieczce w niej przepadłam. Dosłownie przepadłam. Bluza jest wykonana z miłej w dotyku dresówki o gramaturze 280 g/m2, czyli wcale taka cienka nie jest. Idealnie sprawdza się na szybkie wyjazdy i długie spacery.
Wielkim plusem jest również to, że nie musimy doczepiać samodzielnie żadnego panelu z przodu, ani z tyłu. Dzięki podwójnemu zamkowi z przodu można chodzić w niej również bez dziecka, co daje jej miano wielozadaniowej bluzy dla mamy. Kieszonka na plecach idealnie sprawdza się do noszenia maluchów z tyłu.







Bluza polecana jest także dla przyszłych mam. Ciepła, wygodna i ładna, w dodatku wielofunkcyjna z pewnością zachwyci wszystkich, którzy tak,  jak ja uwielbiają nosić swoje pociechy. Wysoko zapinany kołnierz nie pozwoli aby chłód i wiatr dostał się pod bluzę. Nie tylko dziecku jest ciepło, ale także noszącej mamie. Najważniejsze, to aby zapewnić komfort wszystkim, wtedy noszenie będzie czymś wyjątkowym. Pięknie i dokładnie wykonany produkt cieszy użytkowników na długie lata i własnie taka jest także odzież od Twiga. Ciekawe połączenia kolorystyczne, a jednocześnie prostota znajdą wśród takich osób, jak ja pochwałę. Multifunkcyjna bluza znajdzie rzeszę fanów, a na zimę na stronie Twiga znajdziecie ciepłe kurtki, które nawet zimą pozwolą Wam być blisko z dziećmi.

Nie wiem jak inni noszący rodzice ale ja Agacie pod bluzę zakładam także ciepłe buciki. Mimo, że dziecko jest okryte warstwą materiału z bluzy, ubranka oraz ciepło od rodzica, to jednak nogi u mnie zawsze mają coś założone. To pierwsze zimowe buciki naszej królewny więc zwracałam bardzo dużą uwagę na to, co kupuję. Wiecie, że wiele firm oferuje wizualnie ładne bucki ale niestety okazują się niepraktyczne. Niestety nasz pierwszy zakup okazał się klapą, bo choć buty same w sobie były ładne i dosyć ciepłe to zapinanie na rzep, sprawiło, że po prostu je gubiliśmy. Łatwość odpinania i zsuwania się z nogi wkurzył mnie do takiego stopnia,  że przesiedziałam pół nocy na szukaniu odpowiedniego obuwia, ale dzięki temu moje problemy z gubiącymi się butami zniknęły raz na zawsze.

Znacie firmę Tuptupki? Ja żałuję, że dopiero niedawno ją znalazłam. Pięknie wykonane i co najważniejsze ciepłe butki, które oferują na swojej stronie zachwyciły mnie do takiego stopnia, że nie mogłam się oprzeć. Czekałam na paczkę jak szalona, a kiedy dotarła zakochałam się. Cudowne różowe niechodki z wzorem w białe śnieżynki przypadły nie tylko mi do gustu. Wykonanie bucików zachwyca dokładnością, a także jakością, co jest bardzo ważne przy wyborze bucików dla dzieci.
Bez względu na to, czy maluszek ma małą nogę czy stopę z wysokim podbiciem to te butki będą pasować. Stworzone z myślą o najmłodszych nie tylko są bardzo ciepłe, ale także łatwość zakładania sprawi, że rodzice je pokochają.
Idealnie nadają się do wózka, chusty czy też nosidła. Dziecko, nawet tak aktywna jak Agata, która ciągle rusza nogami nie zgubi ich podczas spaceru. Buciki wykonane zostały z wysokiej jakości ciepłej dresówki. Od środka wyłożone miłym w dotyku polarem minky. Paputki zimowe posiadają dodatkowo warstwę ociepliny bawełnianej o wysokiej gramaturze, dzięki czemu można je nosić na dworze w chłodne dni. Wykończenie jest równie piękne. Wszyta gumeczka, którą zapina się na ozdobny guziczek nadaje niezwykłego szyku.





Zachwycona wyglądem i jakością postanowiłam także wyposażyć moje młodsze dziecko w paputki domowe. Agata już jest bardzo aktywna jeśli chodzi o chodzenie przy meblach więc najwyższy czas zacząć zakładać coś na nogę aby się nie ślizgała. Butki na podeszwie posiadają powłokę antypoślizgową, to bardzo ważne. A wzór jest po prostu bajeczny. Żałuję, że niestety nie ma takich bucików dla przedszkolaków, np mojego 4-latka. Kuba byłby zachwycony.



Nasze dzieci to największa radość i najwspanialsze cuda, które mamy. Codzienne uśmiechy, przytulania i buziaki. Wszystkie naturalne zachowania i niewyuczone sytuacje, które obserwujemy niezwykle nas cieszą. Patrząc na maluchy wielokrotnie łza zakręci nam się oku- to łza szczęścia, że pokonaliśmy wiele problemów w naszym życiu i otrzymaliśmy za to najwspanialszą nagrodę.
Obsługiwane przez usługę Blogger.