08.08.2017

Sorki Memorki, czyli wakacje z Kapitanem Nauka.

Twoje dziecko kocha przedszkole, a Ty zamiast posyłać je w wakacje na zajęcia zostawiasz w domu, aby spędzić przyjemnie i rodzinnie czas? Mały bunt, nuda- nie u nas.
Mimo, że jako podwójna mama mam mnóstwo zajęć, zawsze znajdę czas na zabawy zarówno z młodszym, jak i starszym dzieckiem. W tle leci muzyka, obiad powolnie gotuje się w kuchni, a my spędzamy czas na kreatywnych zabawach.

Wspieranie rozwoju dzieci jest bardzo ważnym elementem w wychowaniu. Nie sztuką jest kupić masę zabawek i twierdzić, że dziecko może bawić się samo. Oczywiście, samodzielność w zabawach i innych czynnościach jest wskazana, ale każde dziecko potrzebuje jednak rodziców i ich czasu oraz zainteresowania, dzięki temu w przyszłości łatwość podejmowania decyzji i poczucie bezpieczeństwa nie będzie mu obce.

Przede wszystkim dostosowane do wieku każdego dziecka. Agatka, jako niemowlak chętnie bawi się zabawkami kontrastowymi oraz ogląda specjalnie przygotowane karty. W rzeczywistości, to najprostsze na świecie kontrastowe ilustracje, idealnie dopasowane do możliwości percepcyjnych najmłodszych dzieci. Zestawy od Kapitana Nauki przeznaczone są dla dzieci od czwartego tygodnia życia, z ilustracjami odpowiednimi dla najmłodszych, które dostrzegają tylko mocno kontrastowe barwy i wyraźne kontury.

Co dają takie karty?

Głównym celem zabawy kartami kontrastowymi jest stymulacja wzroku dziecka. Już w zasadzie od pierwszych tygodni warto zaopatrzyć się w nie, bo dzięki temu nasz maluch oprócz budowania niezwykłej więzi z rodzicem skupi się także na obrazach, co oprócz pozytywnego aspektu związanego z wzrokiem pozwoli także ćwiczyć mózg oraz układ nerwowy.


W naszym domu znalazły się dwa wspaniale zestawy kart kontrastowych z serii A kuku!: Kontrastowe obrazki i Kontrastowe wzory.



Ze starszymi dziećmi bywa o tyle łatwiej, bo mamy dość szerokie pole do popisu. Od zabaw pamięciowych, poprzez układanki, puzzle, dopasowania oraz rysowanie.
Zarówno ćwiczenie mózgu i pamięci dziecka jest bardzo ważne, ale nie zapomnijmy także o motoryce małej. Naprzemiennie bawimy się więc we wszelkiego rodzaju układanki, zapamiętywanie oraz tworzenie plansz z poszczególnymi kategoriami jak owoce czy warzywa- na ten temat przygotuję osobny wpis.

W ostatnim czasie nasza biblioteczka powiększyła się o kolejne wspaniałe gry od Kapitana Nauki. Tym razem nasz wybór padł na dwa rodzaje memorów. W naszym przedszkolu wychowawczyni Kuby często serwowała dzieciom właśnie tego typu gry i Kuba domagał się wręcz takich zabaw w domu. Jeśli dziecko chce się bawić w sposób kreatywny, to nie mogłam mu tego zabronić i takim to sposobem syneczek wybrał sobie gry z serii Memory na 3 sposoby: Zwierzyniec oraz Zabawy podwórkowe.


Memory na 3 sposoby to gra przeznaczona zdecydowanie nie tylko dla dzieci. Rosnący stopień trudności sprawi, że nadaje się zarówno dla 2 latków, jak i dzieci powyżej 6 roku życia. Gra nie tylko trenuje pamięć, ale także ćwiczy spostrzegawczość oraz refleks, a nawet motorykę małą, czyli wszystko to, co należy.


3 warianty gier idealnie wpasują się w świetną zabawę z młodszym lub starszym rodzeństwem, w zależności co wybierzemy.

2+ Pamięć – jest to najprostsza forma gry, przeznaczona przede wszystkim dla najmłodszych. Ten wariant gry bliski jest klasycznemu memory.

4+ Spostrzegawczość - przewidziany dla nieco starszych dzieci od 4. roku życia. W tej wersji celem graczy jest nie tylko odkrycie par, ale także wskazanie minimum jednej z trzech różnic między obrazkami.

6+ Refleks – rozrywka przeznaczona dla starszych dzieci. Po odsłonięciu pary przez jednego z graczy wszyscy uczestnicy szukają trzech, dwóch lub jednej różnicy zgodnie z zasadą "kto pierwszy, ten lepszy"!










Gra kończy się wtedy, gdy wszystkie karty zostaną odkryte, a wygrywa ten, kto ma najwięcej par.


Karty zostały wykonane z grubej tektury, dzięki czemu wytrzymają wiele emocjonujących rozgrywek! Dzieci z pewnością polubią zabawne, sympatyczne wizerunki zwierząt autorstwa Magdaleny Popovics, a gra będzie doskonałą okazją do wspólnego spędzenia czasu.

Takim to właśnie sposobem dzielę czas na dwoje dzieci jednocześnie bawiąc i ucząc. Sama świetnie przy tym spędzam czas, a oczekiwanie na powrót taty z pracy mija błyskawicznie.
Obsługiwane przez usługę Blogger.