12.11.2016

Mam 3 latka


Dzisiaj nasz synek kończy już 3 latka. Nie wiem kiedy ten czas tak szybko zleciał, ale przeglądając fotografie i filmiki nie mogę uwierzyć w to, że tyle w naszym życiu się zmieniło.

W ciągu ostatniego roku pokonaliśmy wiele kamieni milowych i zyskaliśmy małego przedszkolaka.

Kuba to bardzo samodzielny i mądry chłopiec. Jak na swój wiek ma bardzo duży zasób słów. Potrafi wplatać skomplikowane słowa w zdania czym czasami nas zaskakuje. Jego mowa jest bardzo ładna i wyraźna, choć wydaje mi się, że będziemy musieli poćwiczyć wymowę "R".


Niezwykle szybko nasz synek przyswaja wiedzę. Dzieci w tym wieku chłoną informację jak gąbka i należy to mądrze wykorzystać. Pięknie opowiada wierszyki, których nauczył się w przedszkolu, a także bardzo sprawnie włada kredkami. Wychowawczyni z przedszkola stwierdziła, że bardzo dokładnie koloruje i tworzy prace techniczno-plastyczne. Moja nauka w połączeniu z zabawą jak widać nie poszła na marne.


Kubuś w domu po powrocie z przedszkola bardzo chętnie bawi się ciastoliną i układa puzzle. Choć wszelkiego rodzaju pojazdy są jego miłością, to jednak ciągnie do zabaw plastycznych. Lubi nadal kolorować, wyklejać czy malować farbami. Lubię obserwować jego poczynania, najbardziej wtedy, kiedy pod nosem sobie powtarza aby robić coś dokładnie ;-)


Samodzielne korzystanie z toalety nastąpiło w czerwcu, po moim przejściu na zwolnienie. Cały proces nie trwał zbyt długo. Teraz nawet nie musimy przypominać o siusiu, bo Niunio fantastycznie daje sobie radę zarówno w domu, jak i w przedszkolu.

Co do wyglądu, to od zeszłego roku niewiele się w tej kwestii zmieniło oprócz tego, że nasz synuś wydoroślał i stał się już małym facetem. Ubranka nosimy w rozmiarze 92-98 (koszulki 92, natomiast dolna garderoba już 98). Rozmiar bucików to 25, czyli przez rok nóżka urosła o dwa rozmiary.
Z powodu infekcji odkąd zaczął chodzić do przedszkola, jesteśmy częściej u lekarza więc jestem na bieżąco z wagą. Wynosi ona na chwilę obecną 14 kg. Na szczęście Kuba od marca 2016 nie był chory na żadne zapalenie oskrzeli, ani płuc. Zwykłe infekcje wirusowe nas nawiedzają. Ostatnia trzymała nas ponad 4 tygodnie. Uporczywy kaszel dawał nam w kość, że w końcu musieliśmy zastosować antybiotyk (Klacid).


Jedzenie zdecydowanie się poprawiło. Do czasu pójścia do przedszkola jego apetyt nie był duży. Czasami trzeba było się namęczyć żeby zjadł coś konkretnego. W przedszkolu bardzo ładnie zjada posiłki. Samodzielność mojego 3-latka jest bardzo przydatna. Chętnie pomaga mi w gotowaniu obiadu, podaje kartofle czy myje je w zlewie.

Ogólnie Kuba nie jest bardzo problematycznym dzieckiem, ale zdarzają się napady złości, histerii i płaczu. Dużo tłumaczymy, ale czasami nie przynosi to efektów. W naszym domu stosujemy system nagród i kar. Nie pozwalamy dziecku na wszystko, co mu się podoba.
W nagrodę pozwalamy obejrzeć dziecku ulubioną bajkę. Muszę przyznać, że w końcu interesują go bajki długometrażowe i nie ma problemu aby usiedzieć w miejscu przez tak długi czas. Wybieramy się również do kina, aby sprawdzić jak w takim miejscu mu się spodoba.


W tym roku po raz pierwszy odbyliśmy długą wycieczkę do Rabki. Mały turysta spisał się rewelacyjnie. Uwielbiamy wyjazdy, ale ze względu na to, że muszę się teraz wyjątkowo oszczędzać musimy trochę wyluzować. Natomiast w ostatnim czasie Kubuś odbył wycieczkę autobusem, która wyjątkowo mu się podobała. Pozostał jeszcze nam pociąg, ale to może już we czwórkę.


Kubuś planowo za 2 miesiące będzie również pełnoprawnym starszym bratem małej Agatki. Bardzo cieszy się na myśl o rodzeństwie i wkłada mnóstwo serduszka w przygotowanie pokoiku dla siostrzyczki. Chętnie pomaga mi składać ubranka, układać kocyki i pieluszki w komodzie, a także opowiada mi, że będzie siostrę woził w wózku oraz przytulał, kiedy będzie płakała. Idealny braciszek ;-)
Obsługiwane przez usługę Blogger.