13.10.2016

II trymestr- podsumowanie.



Skończyliśmy właśnie II trymestr naszej drugiej ciąży. 26 tygodni ciąży upłynęło nam bardzo szybko. Doprawdy zastanawiam jak to jest, że czas w takim tempie mija. Przez ten czas w naszym życiu mieliśmy kilka deadlinów. Od stresów po nową rolę naszego starszego, czyli edukację przedszkolną.

WAGA- Jeśli chodzi o wagę, to chyba Was trochę zaskoczę. Obecnie na mojej wadze wynik, który się pokazuje to 6 kg na minusie. Jem zdrowo i w miarę regularnie, ale waga nawet nie drgnie do góry. W poprzedniej ciąży przytyłam 4 kg, teraz ciekawa jestem czy dobiję do wagi startowej.
WYGLĄD- Brzuch rośnie jak szalony. Niektórzy pytają mnie, kiedy jadę na porodówkę. Trochę mi przykro się wtedy robi, ale nie poradzę nic na to, że mimo spadku wagi, brzuch jest duży. Dziecko po badaniach połówkowych w 24 tygodniu ważyło 699 gram. Co do cery to zauważyłam znaczną poprawę. Paznokcie stały się mocniejsze, szybciej rosną, a włosy nabrały blasku.
ZACHCIANKI- Na początku miałam ich więcej. Nie były to chęci tylko na słodkie czy kwaśne potrawy. Teraz mam wrażenie, że praktycznie zachcianki ustąpiły.
SAMOPOCZUCIE- Tutaj zdecydowanie na plus. Oprócz tego, że czuję się bardzo obolała w okolicach pachwin i podbrzusza, to czuję się całkiem dobrze. W tym okresie dokuczały mi bardzo bóle nerek. Bałam się, że będzie powtórka z rozrywki (zapalenie odmiedniczkowe nerek), ale na szczęście okazało się to trochę fałszywym alarmem. 
BADANIA- W 24 tygodniu zostało wykonane USG połówkowe. Wszystkie parametry maleństwa są idealne. Drugi raz lekarz potwierdził nam, że noszę pod sercem malutką dziewczynkę. Nie mogłam w to uwierzyć, że po tylu stresach z dzieciątkiem jest wszystko dobrze. Co miesiąc mam wykonywany szereg badań typu morfologia, mocz itp., ale przecież to teraz norma. Przed końcem II trymestru udałam się również na test obciążenia glukozą. Mój wynik po 2 godzinach to 128. 

Wyprawka została już w 70% uzupełniona. Nadal waham się czy kupować nowy wózek, choć nie ukrywam, że zakochałam się w pewnym modelu- Muszę jednak tę kwestię jeszcze przeanalizować. Zostało nam do zakupienia materacyk, komoda i dokończenie remontu pokoju. Do rozwiązania zostało już niewiele czasu. Z jednak strony chcę się nacieszyć ciążowym stanem, ponieważ bardzo go lubię, a z drugiej nie mogę się doczekać już naszego maleństwa.
Obsługiwane przez usługę Blogger.