19.07.2016

Plany urlopowe Taty.


Dziś po dość długim milczeniu znów zabieram głos na naszym blogu. Nie ukrywam, że praca zawodowa i mnóstwo innych obowiązków związanych z wyglądem naszego podwórka i domu zabiera mi bardzo dużo czasu. Nie potrafiłbym siedzieć i się nudzić, choć czasami każdy zasługuje na chwilę wytchnienia i złapania oddechu.

Jeszcze 4 dni pracy i upragnione 2 tygodnie urlopu sprawiły, że zacząłem zastanawiać się nad tym, co będę robił i na szczęście udało mi się znaleźć odpowiednie zajęcie. Nie będę próżnował, odwiedziłem już sklep, poczyniłem zakupy i mogę oficjalnie powiedzieć, że planuję wykonać domek dla moich dzieci. Nie będzie to taki zwykły domek, jaki można spotkać w każdej Castoramie lub na aukcjach. Planuję zrobić coś innego i mam nadzieję, że rodzinie się spodoba, a dzieciaki chętnie będą tam się bawiły.


Bardzo długo myślałem również jak stworzyć ciekawy projekt i wykończyć nowe miejsce zabaw. Stworzę wyjątkowy domek dla moich dzieci, bo one na taki zasługują. Chcę aby chętnie z niego korzystały, a przede wszystkim aby zabawa w nim była bezpieczna. Odpadają wszelkiego rodzaju wysokie wejścia, drabinki i inne niebezpieczeństwa. Zabawa w nim ma być przyjemnością i czasem odpoczynku dla mojej żony, a nie martwieniem się, czy dziecko wchodząc nie złamie nogi lub nie rozetnie głowy.

Usiadłem więc pewnego wieczoru, narysowałem projekt i muszę przyznać, że jestem w niego zadowolony. Tym bardziej, że nikt go jeszcze nie widział. Teraz abym tylko nie miał problemu z przeniesieniem go w świat rzeczywisty potrzebuję urządzenia, które idealnie mi moje wszelkie rysunki odtworzy. Na telefonie niestety nie da rady, bowiem ekran jest za mały. Może tablet??? Czemu nie, ale niestety ten jest oblegany przez Kubę lub moją żonę, która odpoczywając potrzebuje małego urządzenia, a niewielkiego laptopa. Komputer nie jest dobrym rozwiązaniem, no bo jak z takim wielkim urządzeniem kręcić się po garażu ;-)

Wpadłem więc na kolejny szalony pomysł...

POSTANOWIŁEM JUŻ!!! Kupuję phablet! Po wypowiedzeniu nazwy Daria opluła się ze śmiechu i choć sama jest informatykiem dopytywała mnie co to jest! Mówiąc o nim żonie, stwierdziła, że jestem szalony i jednocześnie głupi, ale ja wiem, że to, co zobaczyłem w internecie jest moim małym marzeniem.


Teraz pozostaje tylko pytanie jaki phablet kupić?! Samsung, Lenovo czy Apple, a może skusić się na mniej znaną markę? W sieci jest ich dość sporo do wyboru. Cena niestety jest dość wysoka, ale przecież to połączenie telefonu i tabletu. Ma wiele możliwości, które idealnie wpasują się w to, co ja potrzebuję.

Teraz muszę użyć odpowiednich argumentów na to, aby żona nie wstawiła mi walizek na wycieraczkę, kiedy zobaczy nowe urządzenie w moich rękach. Jedno jest pewne- będę mógł moją pracę rejestrować, abyście później zobaczyli jak taki domek powstawał. Czeka mnie mnóstwo pracy, ale wiem, że nie pójdzie na marne.



Obsługiwane przez usługę Blogger.