20.06.2016

Tata nie jest gorszy.


Mówi się, że najważniejszą osobą w życiu dziecka jest jego matka. Choć to ona nosiła maleństwo pod swoim sercem, rodziła w bólach i męczarniach, to ojciec ogrywa również kluczową rolę w wychowaniu młodego człowieka.
Nie wiem czym to jest spowodowane, że matki stawiane są na piedestale, a o ojcach zawsze się zapomina. Czytamy w artykułach, że matka to czy tamto, a gdzie tata???

W naszym domu od samego początku Piotrek brał aktywny udział w życiu zarówno Jakuba, jak i teraz Fasolki. W okresie ciąży nie jest ważne tylko i wyłączenie spełnianie zachcianek przyszłej mamy, ale także nawiązanie więzi z nienarodzonym maluchem. Warto pozwolić tacie uczestniczyć w badaniach USG czy przy wyborze wyprawki. Warto również po urodzeniu malucha nie zostawiać taty gdzieś tam w tyle, lecz dać mu możliwość zaopiekowania się maleństwem.

Czasami matki same sobie robią krzywdę odsuwając partnera na dalszy plan. Potrzeby dziecka są najważniejszą rzeczą dla rodzica, ale tata to też rodzic. Oprócz tego, że może zająć się maluszkiem, to również takim sposobem odciąży nas- matkę od całodobowej opieki nad dzieckiem.

W naszym domu od samego początku dzielimy się obowiązkami. Chcemy jednakowo uczestniczyć w życiu naszych dzieci. To ja cały dzień, kiedy to Mąż był w pracy zajmowałam się Jakubem. Gotowałam, spacerowałam z nim czy się bawiłam. Czasami sprzątaliśmy razem czy robiliśmy inne ciekawe rzeczy. Po powrocie Męża Kuba rzucał mu się na szyję i nie mógł nacieszyć się obecnością taty.
Takiej radości nie wolno zabierać dziecku więc chłopaki spędzali wieczory "po męsku".
NIE!!!
Nie chodzili do knajpy na browara ani nie oglądali meczów. Robili to, czym zazwyczaj zajmują się wieczorami mamy (bo one zrobią to przecież najlepiej!)
Wspólne rytuały jak już Wam kiedyś pisałam są dla nas bardzo ważne. Może nie trzymamy się sztywno godzin, bo patrzymy na potrzeby dziecka, ale postępujemy zawsze zgodnie z tym, co sobie wypracowaliśmy.

Wspólna kąpiel w wannie lub pod prysznicem z Tatą to istne szaleństwo. Można robić wąsy z piany i nurkować. Zawsze zabawa jest tak dobra, że w większości przypadków trzeba zmywać podłogę, ale jest plus- płytki lśnią, a buzia naszego słonka jest zawsze uśmiechnięta. Przygotowanie do kolacji, czyli wycieranie po kąpieli, ubieranie się w piżamkę oraz atrakcja wieczoru wg Kuby- czesanie włosów. Pozostaje wypicie mleczka przy, umycie ząbków i błogi sen w ramionach Tatusia.

Jak widzicie Tata jest bardzo ważny w życiu Waszych pociech. Dajcie sobie pomóc i pozwólcie ojcom zająć się dzieciakami. Dla naszych facetów, to również cudowna przygoda.

Choć ogólnie uwielbiamy spędzać czas we 3, (thuuu teraz to we 4 ;-)) to daję chłopakom również ich przestrzeń.
Tylko ojciec i syn. 
Lubię ich podglądać jak się razem bawią autami- zastanawiam się wtedy kto ma lepszą frajdę, czy innymi zabawkami.
W ostatnim czasie nasz synek pokochał czytanie książeczek. Choć czytanie do snu niestety się u nas nie sprawdza, to czemu by nie czytać w dzień?
Każda pora na czytanie jest dobra i dlatego często zdarza się, że Kuba ze swojego zbioru przynosi ulubioną pozycję i prosi aby mu poczytać. Najbardziej lubi czas, kiedy siadamy w Jego pokoju na łóżeczku, a on przytulony do rodzica, z uwagą słucha opowieści.
Oprócz czytania wybieramy zawsze dla niego książki, które uczą spostrzegawczości, a także poszerzają zasób słów. W ostatnim czasie polubiliśmy się bardzo z książką z wydawnictwa ZIELONA SOWA "Mały Świat. W podróży". Jest to jedna z dwóch książek z serii MAŁY ŚWIAT.




Oprócz tego, że książka zawiera ciekawy tekst, to ilustracje są tak śliczne i barwne, że dorosłemu ciężko oderwać od nich oko.
Książeczka jak wskazuje jej tytuł dotyczy podróży.
A kogo?
Mały krokodyl, miś, myszka i wiele innych ślicznych zwierzątek wyrusza w podróż po różnych państwach. Nie tylko poznają flagi danych krajów, ale również mają możliwość odwiedzić najbardziej popularne miejsca.




Każda strona zawiera małe ćwiczenie- dziecko mu odnaleźć na przedstawionej fotografii poszczególne przedmioty, więc bywa tak, że maluch musi się skupić aby odnaleźć dany przedmiot.
Proste ilustracje pobudzają wyobraźnie dziecka, co sprawia, że możemy układać historyjkę dla każdego ze zwierzątek.


Dużym plusem jest również okładka, ponieważ została wykonana z pianki. Oprócz tego, że jest miękka i przyjemna w dotyku, to dziecko jej nie pognie ani nie podrze.
Niezapomniane przygody możemy teraz tworzyć sami i zachęcać Kubę do ćwiczenia nowych umiejętności


Takie zabawy i uczenie w jednym dadzą w przyszłości bardzo pozytywny efekt. Bawiąc się z dzieckiem starajmy się nauczyć go jak najwięcej- przecież to zaowocuje w przyszłości. Pamiętajmy jednak, że nie należy przesadzać w żadną stronę. Nie zmuszajmy malucha do niczego, to ma być przyjemnie spędzony czas.

Autor: Marion Billet
Data wydania: 2016 
Format: 230x290 
Oprawa: twarda z pianką 
Liczba stron: 36 
Wiek czytelnika: 0-3 lat 
Seria: Mały Świat
Obsługiwane przez usługę Blogger.