27.06.2016

Nie taki diabeł straszny, czyli kilka słów o glutenie.


Kiedy po raz pierwszy byłam w ciąży czytałam bardzo dużo na temat żywienia dzieci. Teraz do tematu podchodzę dość na luźno.


Oprócz tego, że tym razem postaram się nie poddać i chcę karmić piersią jak najdłużej, to również nie będę strasznie przesadzała jeśli chodzi o wprowadzanie produktów z glutenem.

Kiedy Kuba był mały za każdym miesiącem jego życia bardzo wnikliwie zapoznawałam się z tym, co można podawać i sztywno sie tego trzymałam. Na początku byłam przeciwniczką zbyt szybkiego podawania produktów zawierających gluten, ale na szczęście szybko się to zmieniło.


Nasze dziecko miało skazę białkową- kiedyś pisałam Wam już o tym więc wszystko, co mleczne musieliśmy wyeliminować. Patrząc kiedyś przy śniadaniu na moje dziecko, które aż rwało się do jedzenia bułeczki stwierdziłam, że nie będę dziecku jej zabraniała.


Co to ten gluten i czy faktycznie jest taki straszny?

To nic innego jak mieszanina dwóch roślinnych białek: gluteniny i gliadyny. Znaleźć go można w większości zbóż - między innymi w pszenicy, czyli w bułkach, chlebie, kaszach. Wykorzystywany jest również w przemyśle spożywczym, np w produkcji wędlin, produktów rybnych, sosach, ponieważ poprawia sprężystość i elastyczność produktów.

Niezbyt dawno temu spożywanie glutenu stało się bardzo napiętnowane. Wiele pseudo celebrytów opowiada jaki gluten jest straszny, a co za tym idzie dieta bezglutenowa stała się bardzo popularna. 

Nagle wszystko stało się jasne - to nie stres, niezdrowy tryb życia i wieloletnie zaniedbania odpowiadają za nasze złe samopoczucie - wszystkiemu winien jest gluten.
Co do diety bezglutenowej, to w zasadzie tylko osoby dotknięte celakią powinny stosować bardzo restrykcyjną dietę, ponieważ są po prostu uczulone na gluten. Nie stosowanie diety może doprowadzić do zaniku kosmków jelitowych, co uniemożliwia wchłanianie składników odżywczych z pokarmu.



Gluten powinno się wprowadzać już małym dzieciom i choć opinie co do wieku są różne, to około 6-7 miesiąca życia można powoli małymi kroczkami dołączać go do diety. Nie zapominajmy, że ważne jest przyswajanie dziecka do różnego typu produktów, jak wiadomo w odpowiednim do tego czasie. Gluten w diecie niemowląt jest tak samo ważny jak owoce i warzywa. 

Jako młoda mama zdecydowałam najpierw jednak, że wprowadzimy na spokojnie owoce i warzywa, aby nie podawać wszystkiego na raz. Chciałam po prostu sprawdzić czy przypadkiem Kuba nie jest na nic uczulony.

Jak wprowadzać gluten w diecie niemowląt?

Gluten można wprowadzać na kilka różnych sposobów. Wybierz najlepszy dla siebie i Twojego dziecka i nie obawiaj się. Jeśli wystąpią jakieś niepożądane działania, po prostu zaprzestać podawania tego typu produktów na jakiś czas, a następnie ponownie spróbuj je wprowadzić, aby mieć pewność jaki produkt jest przyczyną zmian.

Jeśli karmisz wyłącznie piersią, dodawaj niewielką ilość kaszki glutenowej do odrobiny odciągniętego z piersi mleka (można też odciągnąć z piersi porcję wystarczającą na jedno karmienie i rozpuścić w niej kaszkę). Możesz też rozpuścić zalecaną porcję glutenu w odrobinie ciepłej, przegotowanej wody i podać ją maluszkowi na łyżeczce. Jeśli karmisz piersią, ale zaczęłaś już rozszerzać dietę o inne pokarmy, niewielką ilość kaszki glutenowej możesz dodawać do jednego z posiłków dziecka – np. przetartych jarzyn albo zupki.


Jeśli karmisz mlekiem modyfikowanym- tu sprawa jest znacznie prostsza niż w przypadku niemowląt karmionych naturalnie. 2–3 gramy kaszki manny raz dziennie dodajemy do 100 ml mleka modyfikowanego albo do przecieru z jarzyn (jeśli dziecko już je jada).


Jak widzicie gluten nie jest taki straszny, jak go rysują. Najważniejsze jest tylko zachowanie umiaru jak ze wszystkim. Drugiemu dziecku tak, jak pierwszemu będę powoli wprowadzała gluten. 
A Wy kiedy wprowadzałyście go do diety swoich maluchów? 


Obsługiwane przez usługę Blogger.