27.05.2016

Mój Syneczku...


Mój mały, kochany Synku.
Jesteś dla mnie całym światem. Jesteś słońcem w cudowny, wiosenny poranek, które budzi mnie każdego dnia. Jesteś promykiem dobrej nadziei, kiedy przychodzi chwila zwątpienia.

Choć czasem się na Ciebie denerwuje i czasami mam dość Twojego łobuzowania, każda minuta spędzona bez Ciebie jest dla mnie największą katorgą.

Chcę Cię wychować, razem z Twoim tatą na porządnego człowieka. Takiego, który jest wzorem do naśladowania da innych.
Pamiętaj jednak, kochany Synku, nigdy nie będziemy robić nic wbrew Tobie. Chcemy po prostu, abyś był szczęśliwy.

Już teraz obserwując Twoje zachowanie widzę jak bardzo jesteś troskliwym chłopcem. Lubisz się dzielić z innymi, nawet jeśli jest to ostatni chrupek czy łyk Twojego picia. Chętnie opiekujesz się innymi. Dbasz o nich najlepiej jak potrafisz. Jesteś bardzo rezolutny, lubię to w Tobie. Krzywda innych powoduje w Tobie ogromne przejęcie, mam nadzieję również, że wraz z Twoim dorastaniem się to nie zmieni. Chciałabym abyś był dobrym człowiekiem. Abyś chętnie wyciągał pomocną dłoń do tych, którzy potrzebują jej najbardziej.

Obiecuję Ci, że będę zawsze przy Tobie. Nie chcę wpływać na Twoje decyzję, chcę być Twoją ostoją. Chciałabym, abyś nie wstydził się przychodzić do mnie po rady nawet, jeśli wydają się być one błahe. Chcę iść za Tobą i w chwili Twojego potknięcia chcę móc Cię ochronić lub podać Ci pomocną dłoń. Wiem, że nie w każdej sytuacji mogę być przy Tobie. Pewne decyzje musisz podjąć sam, ale jesteś mądrym chłopcem i wierzę z całego serca, razem z Twoim tatą, że za każdym razem wybierzesz dobrze.

Mam także nadzieję, że kiedy będziemy już z Twoim Tatą w podeszłym wieku, będziemy mogli liczyć na Twoją pomoc. Boję się starości. Boję się, że zostanę sama. Może za wcześnie wychodzę w przyszłość, ale nie jestem ślepa. Widzę, co dzieje się dookoła. Różne rzeczy spotykają ludzi. Czasem Rodzice wymagają opieki swoich dzieci. Dosięgają ich różne choroby. Udar, dysfagia czy po prostu demencja starcza. Choroba niestety uniemożliwia im normalne funkcjonowanie. Chciałabym, aby nic takiego nie dosięgnęło nas, ale nie mam pewności co będzie za kilka dni, a co dopiero kilkadziesiąt lat. Obyśmy zestarzeli się w zdrowiu i szczęściu, z gromadką cudownych wnuków biegających po naszym ogrodzie.
Życie nie jest łatwe i wiem, że to będzie dla Ciebie wyzwanie, ale jestem też pewna, że sprostasz mu świetnie. Kocham Cię mój mały Syneczku. Z całego mojego serca, najmocniej jak potrafi się tylko kochać, choć nie wiem czy jest jakaś skala. Jesteś cudownym dzieckiem dla nas tak, jak miliony innych dzieci są cudowne dla swoich rodziców. Jesteś wyjątkowy i już na zawsze pozostaniesz dla nas naszym Syneczkiem.


Obsługiwane przez usługę Blogger.