24.03.2016

Kiedy byłem małym chłopcem, hej!


Co drugie niemowlę ma problem z ulewaniem pokarmu.
Problem ten u naszego dziecka był bardzo długotrwały. Od samego początku nasz synek musiał mieć wiązany już śliniaczek z powodu częstego ulewania.
Nie znosiłam tego smrodu, a już tym bardziej w momencie, kiedy musiał pić mieszankę zamiast mleka.
Jako rodzic widziałam, że ulewanie u takiego maluszka jest po prostu naturalnym procesem rozwoju przewodu pokarmowego, ale mimo tego ten temat zagłębiałam nie tylko w książkach, ale również konsultując go z lekarzem.
Przy zmianie mleka tego z piersi na mleko Nan, ulewanie tak jakby się nasiliło. Choć wprowadzaliśmy wszystko dość długo i powoli brzuszek naszego Milusia był przyzwyczajany, problem ten niestety się nasilił. 
Miałam wrażenie, że milion śliniaków dziennie niestety nie starczy, bo mleko chlustało dość solidnie.
Zmiana mleka na Nutramigen również nie przyniosło oczekiwanych rezultatów, choć miałam troszkę taką nadzieję. Myślałam, że po mleku Nan uleganie samo jakoś przejdzie, ale skoro zmiana mleka nie przyniosła oczekiwanych skutków należało tylko wyposażyć się w większą ilość śliniaków i przeczekać ten okres.

Szczerze, to nie potrafię dokładnie określić, kiedy ulewanie w naszym przypadku się zakończyło, ale byłam z tego powodu bardzo szczęśliwa.
Niestety, ale kiedy twoje dziecko ulewa musisz wiedzieć, że za każdym razem powinno się przemyć buzię, a w zasadzie skórę wokół ust zwilżonym wacikiem, a do przepicia podać troszkę wody. 

Dlaczego?
Treść żołądkowa ma kwaśny odczyn i może podrażnić błonę śluzową przełyku i skórę wokół ust. Po przemyciu buźki maluszka natłuść ją odrobiną kremu. U nas niestety smarowaliśmy skórę Kuby maściami ze sterydami ze względu na skazę białkową. Obecnie muszę przyznać, że nie ma on żadnych problemów skórnych, co mnie wyjątkowo cieszy!!!

PAMIĘTAJ!
Niemowlęta, którym się ulewa najlepiej jest układać do snu na boku, by śpiący maluch nie zadławiło się treścią pokarmową. Najlepiej do tego zakupić specjalną poduszkę, która zapobiegnie przekręcaniu się dziecka na brzuszek.

Na koniec kilka zdjęć naszego słodziaka ze śliniakami ;-)





Obsługiwane przez usługę Blogger.