26.02.2016

Nic co kwaśne nie jest mi obce.


Moje dziecko uwielbia wszelkiego rodzaju owoce. Bardzo mnie to cieszy, bo wiele w nich witamin.
Szkoda tylko, że w obecnej chwili większość owoców przyjeżdża do nas w innego kraju i niestety ich smak pozostawia wiele do życzenia. Latem, kiedy słoneczko pięknie przygrzewa możemy spożywać owoce wprost z ogródka od teściów. Pyszne gruszki, jabłka czy winogrono sprawiają, że możemy posilać się w zasadzie tylko tym. Przyjemnie również zimą otworzyć słoik ze swoimi wiśniami i napić się pysznego kompotu do obiadu delikatnie schłodzonego kostkami lodu.

W ostatnim czasie zauważyłam, że uwagę Kuby przyciągają same kwaśne produkty. Wyjątkowo upodobał sobie wyciskanie soku z cytryny i spijanie go spływającego po swoich malutkich rączkach. Mogliście ostatnio podziwiać jego piękny uśmiech oraz trzymanie w ręku własnie zmiętoszonej cytrynki.





Kubuś wszystkie owoce bardzo lubi, najbardziej przyswaja je w postaci pokrojonej w plastry na talerzyku bądź do picia. Niestety nie mamy w domu wyciskarki, ale na rynku jest tyle dostępnych soków, że jest w czym wybierać.



Kiedy był małym chłopcem, aby cały czas nie pił wody i herbatki, kupowaliśmy mu soki Bobo Frut. Bardzo je lubił i chętnie pił. Nie wybrzydzał konkretnych smaków lecz wszystkie tak samo ładnie wchodziły. Wiadomo- było to coś innego niż zwykła woda bądź herbata. Teraz również nie ma problemu z piciem soków warzywno-owocowych. Lubi bardzo wszelkiego rodzaju połączenia marchewek, truskawek, malin i bananów. Mniej smakują mu soki pomarańczowe i brzoskwiniowe. Uwielbia za to wszystko co wiśniowe- jak MAMA ;-)

Czy Wasze dzieci również piją inne napoje niż woda czy zwykła herbatka? Podajecie soczki czy może same wyciskacie? Jakie wyciskarki polecacie? Idzie lato, trzeba się zaopatrzyć w nowy sprzęt.


Obsługiwane przez usługę Blogger.