01.02.2016

Jakoś mi dobrze.


Idzie powoli do nas wiosna... Tak czują przynajmniej moje kości, które każdą zmianę pogody okazują mi swoim łamaniem.
Dni choć nadal chłodne, stają się już przyjemniejsze, a to za sprawą dłuższego dnia i ślicznego słońca, które ostatnio nas odwiedza.

Wstaję co ranek pozytywnie nastawiona. I choć człowiek w swoim życiu nieustannie napotyka mnóstwo przeciwności losu i nerwów, to uśmiech nie schodzi mi z twarzy.

Czy wraz z wiosną moje podejście do codziennego życia staje się lepsze? Czy to po prostu miłość i bliskość mojej Rodziny? Choć zdarzają się drobne nieporozumienia i czasem się na siebie obrażamy, to każdy dzień zaczynamy od uśmiechu w swoją stronę i pocałunku na "Dzień Dobry!".

Takie to proste, a zarazem trudne być dla siebie wszystkim, ale umieć też czasem znaleźć chwilę dla siebie. To ważne żeby w swoim towarzystwie się nie męczyć wzajemną obecnością. Nie bądźmy dla siebie ciężarem. Nie narzucajmy się. Dajmy też chwilę wytchnienia i samotności. Uwierzcie mi, że to czasem najlepsze rozwiązanie.

Obsługiwane przez usługę Blogger.