10.01.2016

Rozwód z klasą?


Czytam ostatnio dość wiele i zdaję sobie sprawę z tego jak wiele związków się dookoła rozpada.
Pary z długoletnim stażem, małżeństwa z dziećmi...

Siedzę sobie tak w jadalni popijając herbatę z sokiem malinowym i rozmyślam o tym, co by było gdybyśmy sami napotkali jakieś problemy, które zachwiałyby stabilność naszego małżeństwa.
Co musiałoby się wydarzyć aby nasza wspólna droga się rozeszła? Zdrada, ucieczka od problemów, zmęczenie materiału, a może rutyna?

Nikt nam nie obiecywał, że życie będzie proste i wesołe. Przeciwności losu niestety są nie tylko w naszym przypadku wpisane w punkty naszego życia. Często myślisz sobie, że wszystko zaczyna się układać po Twojej myśli. Jesteście zdrowi, piękni i młodzi. Do tego macie oboje pracę, trochę pieniędzy, samochody, dom i inne rzeczy. Nagle spada na Was jak grom z jasnego nieba nieszczęście lub wydarzenie, które burzy spokój całej rodziny.

Niestety to bardzo smutne, co teraz powiem, ale w wielu przypadkach długotrwały stres zamiast jednoczyć parę, ją po prostu oddala.
Partnerzy stają się sobie coraz bardziej obcy, czasem nazwajem obwiniają się za zaistaniałą sytuacją zamiast wzajemnie okazać sobie wsparcie i pomoc.
W naszym 10-letnim (prawie 11-letnim) związku mieliśmy wiele ciężkich chwil związanych z różnymi sytuacjami. Bywało naprawdę ciężko, ale nigdy nie zdarzyla się sytacja, w której jedno z nas nie okazało wsparcia drugiej osobie.
Wiecie jak bardzo ważna jest obecność drugiego człowieka? To ona motywuje nas do działania, pomaga nam zmierzyć się z przeciwnościami losu i daje kopa motywacyjnego.

Jednak jeśli niestety z góry wiesz, że nie podołasz temu zadaniu, przeprowadź ze swoim partnerem poważną rozmowę zanim sytuacja posunie się za daleko. Ludzie, nigdy nie doprowadzajcie do tego, aby Wasza miłość zmieniła się w nienawiść, bo nie ma nic gorszego jak nienawidzić.
Jeśli przerasta Cię sytuacja, mów o tym głośno! Pomagajcie sobie nawzajem zrozumieć daną sytuację, ale jeśli wiecie, że nie dojdziecie do porozumienia, to rozstańcie w porę zanim czara goryczy przeleje się zbyt mocno.

Nie każdej parze musi się udać. Nie każdy partner nadaje się do związku z drugą osobą. Są przecież różnice charakteru i podejścia o życia, dlatego warto na spokojnie porozmawiać zanim podejmiecie ważną decyzję o ROZWODZIE, ROZSTANIU!

Wiem, wiem... ten temat nie jest miły. Dotknął wiele par, wiele rodzin i relacji zniszczył bezpowrotnie. Pomyślcie ile dzeci przez walkę rodziców do tej pory cierpi. Ile ludzi przez wiele lat sądzi się o podział majątku, alimenty i inne sprawy, które są dość ciężkie do rozwiązania samemu.

Jeśli jesteście już zdecydowani na rozstanie, a macie do podziału mieszkania, w którym obecnie mieszkadzie, opiekę nad dziećmi i wysokość alimentów lub po prostu chcecie na jakiś czas wstąpić w separację, wybierzcie do rozwiązania tej sprawy osoby, które się na tym znają.
Kancelarie zajmujące się takimi sprawami podejmą Waszą sprawę i postarają się ją jak najszybciej zakończyć. Jeśli jesteście w podobnej sytuacji i chcecie zasięgnąć porady, oddwiedźcie stronę http://www.polisolokaty.com/polisy-na-zycie/ubezpieczenia-inwestycyjne/z-funduszem-kapitalowym/ 
Być może dzięki ich pomocy dojdziecie do pojednania lub postaracie się chociaż popracować nad swoim związkiem. Pamiętajcie- NIGDY SIĘ NIE PODDAWAJCIE. Wasza miłość potrafi przenosić góry, a Wy jesteście jednostką napędową dla Waszego związku.
Zanim podejmiecie decyzję, przemyślcie ją kilka razy, przedustujcie. Weźcie pod uwagę nie tylko Wasz związek, ale całokształt.


Obsługiwane przez usługę Blogger.