10.12.2015

Dbaj o serce, które kochasz.


Ostatnio sporo strachu narobił sobie mój Mąż odbierając wyniki badań lekarskich.
Okazuje się, że muszę całkowicie zmienić nasze, a w zasadzie Jego nawyki żywieniowe.
Cukier w normie, ale reszta? 
400 cholesterolu, ciśnienie 150/100. 

Matko Boska Łyszkowicka!!! 
Jak mi o tym powiedział, od razu wyczułam w Jego głosie niepokój. I wiecie co? Wcale się nie dziwię. 
Facet- lat 34- w pełni sił, a wyniki jak u pana w średnim wieku. Uświadomienie zagrożeń jakie powodują z czasem czy brak diety sprawiły, że Mąż zaczął podchodzić do tematu zdrowia bardzo poważnie.
Jak udało mi się ustalić, poziom cholesterolu oscylujący już w granicach 220 może doprowadzić do miażdżycy. A co dopiero 400?! Wiem, że po części są to geny, bo teść tak samo ma z tym problem, ale nie można tylko na geny zwalać winy.
Czarny scenariusz związany z udarem, zawałem i miażdżycą sprawił, że podjęliśmy decyzję o odpowiedniej diecie. 

Mimo, że staramy się jeść dość zdrowo i unikamy tłustych potraw, to mimo wszystko to nie wystarczy.
Eliminujemy więc z naszej diety zbyt dużą ilość jajek, serów, a także wieprzowiny.
Zastępujemy je świeżymi owocami i warzywami. Dodatkowo zamiast mięs przerzucimy się także na ryby, najlepiej te morskie, bo one zawierają zdrowe kwasy Omega-3.
Chyba także czas na odstawienie przez Męża jego ukochanej coli. Przyznam szczerze, że nie pija nic innego.
Boję się jednak, że na samej diecie to się nie skończy, bo patrząc na nasz jadłospis to nie jest z nim źle. Martwi mnie, że lekarz dorzuci do diety dodatkowo leki, a wiecie jaki mam do nic stosunek. Jednak jeśli mają one pomóc, to trzeba będzie je brać regularnie. Nie wyobrażam sobie jakby któraś z tych rzeczy dopadła mojego Męża. Jakoś boję się nawet o tym pomyśleć.
Nie trzeba szukać przyczyn cholesterolu, tylko szybko zabrać się za jego obniżenie.

Kochani, starajcie się robić badania regularnie. Dzięki temu w porę możecie zareagować. Tak wiele młodych osób niespodziewanie dopada choroba. Jesteśmy młodzi, mamy małe dzieci, kochających współmałżonków lub partnerów. Nie pozwólmy aby żadna choroba lub niespodziewane odejście pokrzyżowało nasze plany na szczęśliwą przyszłość.


Obsługiwane przez usługę Blogger.