07.09.2015

Happy house?


Zeszły tydzień był zdecydowanie tygodniem wielkich zmian nie tylko w moim życiu zawodowym, ale także w życiu domowym. Z pomocą najbliższych wykonaliśmy elewację naszego domu. Śmiało mogę powiedzieć, że w końcu nie będzie straszył przejeżdżających swoją brzydotą ;-)

Na wiosnę dojdzie do tego wszystkiego kolor więc będzie jeszcze piękniej, ale na chwilę obecną z dodatkami umieszczonymi na fasadzie wygląda już cudownie. Oczywiście jest to tylko nasze odczucie. Nie wszystkim musi się podobać zrealizowana przez nas wizja, ale jak doskonale rozumiecie robimy to dla siebie, ale nie dla innych ;-)

Do elewacji używaliśmy styropianu firmy Knauf- dach i podłoga o grubości 3 cm. Specjalną maszyną zostały pocięte paski o szerokości 15 cm,. Nie zapomnieliśmy oczywiście o wcześniejszym zagruntowaniu ściany i zabezpieczeniu okien.



Do pokrycia ścian użyliśmy kleju firmy Kreisel Styrlep-B 225 w kolorze białym. Osoba wykonująca elewację bardzo chwaliła produkty tej firmy. Widać zresztą na załączonych zdjęciach jak wygląda struktura zaprawy, a także końcowy efekt naszych prac.


Prace trwały cały tydzień, efekt osiągnięty, wszyscy zadowoleni.

Obejrzyjcie zdjęcia w naszych prac.














Mały pomocnik dzielnie pomagał upiększać dom, który w przyszłości trafi w Jego ręce ;-)






Nie zapomnieliśmy oczywiście o odpowiednim uszczelnieniu muru na łączeniu z oknami.


I tyn mozaikowy, który znajduje się również na podmurówce naszego domu trafił również na wierzchnią warstwę murku w ramach upiększenia i złamania jasnego koloru budynku.



I efekt końcowy z rynnami, jeszcze mokrą kostką i dodatkami w postaci kwiatów i ławeczki.



Balkon, który na drugi rok będzie ozdobiony pięknymi surfiniami. Niestety ta susza spowodowała, że kwiaty zasadzone w donicach stały się suchymi badylami.



Znudzone dziecię w oczekiwaniu na zakończenie prac i domagające się przejażdżki "brum-brum" ;-)



Jak widzicie efekt został osiągnięty. To zupełnie inaczej wyglądający dom. Wydaje się, że jest to już końcowy efekt naszych prac, ale to nie wszystko.
Mam nadzieję, że czasem całkowita wizja naszego domu i terenu wokół niego zostanie osiągnięta. Jak na niecałe 3 lata mieszkania wydaje mi się, że mamy sporo zrobione, ale wiadomo, że człowiek chce więcej i więcej. Jak to będzie? Czas zapewne niedługo pokaże.


Obsługiwane przez usługę Blogger.