03.08.2015

Weekendowa wyprawa rodzinna.


Dziś mało tekstu, dużo zdjęć.
W sobotę pojechaliśmy na całodniową rodzinną wycieczkę aby miło zakończyć urlop Tatusia, który to jeszcze trwa do 04-08-2015.

Na pierwszy rzut poszło zwiedzanie parowozowni. Skorzystaliśmy z okazji dnia otwartego, więc Kuba mógł podziwiać ulubione pociągi. Swoją drogą udało się nawet na nich usiąść ;-)
Było świetnie! Przewodnik ubrany w piękne kolejowe ubranie, ciekawie opowiadał historię parowozowni. Dziw brał, że nawet maluchy chętnie słuchały.
Kolejny punkt wyprawy to pięknie odnowiony park miejski, w którym jeszcze nie mieliśmy przyjemności być. Cisza, spokój i delikatny powiew wiatru. Cudowne miejsca dla wyciszenia, a także spacerów z drzemającymi maluchami.
Zwiedzanie zakończone pysznym obiadem w ulubionej naszej miejscówce.
Kiedy mieliśmy powoli wracać do domu, a Kuba zaraz po ruszeniu autem zasnął stwierdziliśmy, że zaliczymy jeszcze pyszne lody i spacer w sąsiednim mieście.
I tak oto na spontana pojechaliśmy dalej się "bawić". Lody i spacer wykończył nas całkowicie, a wizyta na placu zabaw pozbawiła nas reszty energii. Uwielbiamy spędzać razem czas, bo kto nie lubi beztroski w gronie ukochanej rodziny. Nie potrzeba czasem jechać 100 km od domu żeby dobrze się bawić. Wystarczy po prostu pobuszować w sieci i naleć ciekawe atrakcje.

A Wy wolicie aktywnie spędzać czas czy raczej nie?






















Obsługiwane przez usługę Blogger.