19.07.2015

Kiedy następna?


Jak już wiecie, Parentsy miały wychodne w piątek. Powiem Wam tak szczerze, że nie sądziłam, że spędzanie czasu bez dziecka i z dala od domu, tylko we dwoje będzie takie cudowne.

Przypomniały mi się wszystkie nasze randki i spontaniczne wyjazdy. Choć często zerkałam na telefon, czy mama nie dzwoniła, to jednak muszę przyznać, że w końcu udało mi się rozerwać.
Czas z moim Mężem na romantycznej kolacji to było to, czego potrzebowałam od dawna.
Była w końcu okazja żeby na spokojnie zjeść pyszną kolację i przejść się kawałek trzymając się za ręce. W końcu mieliśmy chwilę aby zająć się tylko i wyłącznie sobą, nie martwiąc się, że dziecko się nudzi lub musi zjeść.
Choć nie było nas tylko kilka godzin, to chyba ten czas pozwolił mi podjąć decyzję i wpiszemy sobie randki w nasz stały nawyk. Raz na jakiś czas babcie mogą zaopiekować się naszym dzieckiem. Nic złego przecież mu się nie stanie.
Wydaje mi się, że musiał nadejść ten czas, kiedy to nie dziecko, a ja jako matka dorosłam do decyzji aby w końcu zrobić coś dla siebie. Od 20 miesięcy w zasadzie nie zostawiałam dziecka pod niczyją opieką na dłużej niż 2 godziny- nie licząc mojego krótkiego powrotu do pracy. Jakoś nie mogłam się przemóc. Bałam się, że Kuba będzie tęsknił, ale przecież moja pociecha też czasem chce spędzić czas bez rodziców. Jak się okazało Synu nie obudził się nawet razu więc to tylko potwierdziło, że zostawienie dziecka z babcią nie jest takie straszne.

Nasze wyjście przeżywałam za to sama pod każdym względem. Od kilku dni kombinowałam w co się ubrać, jak uczesać i umalować.

Wiem! Jestem głupia- to tylko i aż wyjście z domu we dwoje.
Nie mam figury modelki więc nasuwał się problem jak dopasować strój żeby było wygodnie i powiedzmy sobie "ładnie". Jestem tłuściutka i nie ukrywam tego, więc tak na serio żadne ubrania nie leżą na mnie dobrze i to jest mój największy problem. Powiem szczerze- mam ból dupy kiedy widzę piękne i szczupłe kobiety, które nawet w worku ziemniaków wyglądają jakby wyszły z domu mody Diora. Mimo, że cały czas próbuję, jeżdżę niemal codziennie rowerem żeby ćwiczyć i staram się jeść zdrowo, to ciężko mi zrzucić nawet kilogram. Nie ma efektu- nie ma motywacji.

Ale nie o tym. Założyłam sukienkę, przymierzyłam chyba z 10 par butów, bo ciągle zastanawiałam się, które będą dobre i w końcu obmyśliłam fryzurę. Padło na loki, które wg mnie są romantyczne. Mogliście podziwiać mnie rano na IG w kolorowych wałkach na głowie. Moja przyjaciółka w komentarzu stwierdziła nawet, że wyglądam jak teściowa- brakowało tylko wałka do tego i teściówka z kawałów jak się patrzy ;-)
Z ogólnego efektu byłam zadowolona. Zresztą nie ma co się oszukiwać, że kobieta w makijażu i pełnym wydaniu wygląda zdecydowanie lepiej niż w dresach, tłustych włosach i bez szpachli na twarzy, c`nie?

Sami oceńcie. Wszystkie komentarze przyjmuję na "klatę". Mogą lecieć hejty ;-)








Cieszę się, że zmieniłam swoje nastawienie w tej kwestii. Nam Rodzicom też czasem należy się coś od życia.

W takim razie nasuwa się więc pytanie: Kiedy następna randka, Kochanie? ;-)


Obsługiwane przez usługę Blogger.