02.06.2015

To już dekada.


Jak ten czas szybko leci. Jeszcze nie tak dawno świętowaliśmy pierwszą rocznicę bycia razem, a tutaj już 10 lat. Sama nie wiem kiedy ten czas tak szybko minął. Muszę przyznać, że wiele się zmieniło w tym okresie.
Oczywiście jakby nie patrzeć to na lepsze! Było kilka zakrętów, to przecież normalne. Nikt nie jest idealny. Każdemu zdarza się popełniać błędy i nie zgadzać się w wielu kwestiach. Sztuką jest znaleźć kompromis.
Przez te 10 lat zwiedziliśmy trochę "świata" razem, kupiliśmy nasz pierwszy wspólny samochód (jeszcze przed ślubem). Mamy dom wybudowany własnymi rękami, w pocie czoła.
Mamy siebie- już nie jesteśmy Ja i Ty- jesteśmy MY, bo mamy najcudowniejszy dar jaki mógł powstać z naszej krwi, z naszych kości, a mianowicie Kubę! Mamy RODZINĘ, małą, ale cudowną. Nie mogłam sobie wymarzyć lepszej.
Zanim poznałam mojego Męża zastanawiałam się jak można kogoś tak kochać i wytrzymać z nim tyle lat?! Jak ten ktoś się nie znudzi drugiej osobie?! Powiem Wam, że te wszystkie wątpliwości rozwiązało nasze pierwsze spotkanie. I choć On wtedy nie wiedział, że jest ktoś komu się podoba, to ten ktoś codziennie myślał, marzył i kochał.
Pierwszy raz zobaczyłam P. w styczniu 2005. Serce zabiło od razu mocniej. Kilka miesięcy podchodów, spacerów niedaleko Jego domu. W końcu nadszedł dzień kiedy odważyłam się pierwsza zrobić krok i tak już zostało.
Staliśmy się dla siebie nierozłączni. Niektórzy nie wróżyli nam długiego związku, bo jak to- 15-latka z takim starym chłopem. Przecież on pewnie myśli tylko o jednym ;-)
Jak się okazało nie był z tych, co myślą tylko o wykorzystaniu małolaty (choć pewnie przeszło mu to przez myśl ;-)). Od początku czerwca 2005 tworzymy zgrany team, który mam nadzieję, że nigdy się rozpadnie.
Każdy kolejny rok, to zwycięstwo dla nas, bo tak wiele par się rozwodzi i rozstaje. Instytucja małżeństwa mam wrażenie, że już dawno ustąpiła miejsce kredytom hipotecznym i to one bardziej scalają ludzi niż wzajemna miłość i zrozumienie.

Na koniec mojej historii kilka fot z tamtych lat- tylko błagam- bez głupich komentarzy- wstydzę się czasem za to jak wtedy wyglądaliśmy, ale cóż ;-)

2005


2006- pierwsza rocznica


2007


2008


2009


2010- ślub 


Obecnie




Obsługiwane przez usługę Blogger.