06.05.2015

Samodzielne zabawy istnieją.


Czy dziecko jest w stanie bawić się samodzielnie? Czy to możliwe? Czy spędzasz każdą chwilę przewalając się z Maluchem po podłodze lub kombinujesz jak zabawiać swoją pociechę na dłuższą chwilę?
Moje dziecko mimo, że robi się z Niego mały łobuziak jest z tych dzieci, które bez problemu potrafią bawić się same. Kiedy jesteśmy we dwójkę, a nasz Tata w tym czasie pracuje, spędzamy czas razem, ale nie koniecznie razem się bawiąc. Kuba lubi czasem pobawić się sam. Mama mu po prostu w niczym nie przeszkadza.
Oczywiście przygotowując obiad lub sprzątając co chwilę zerkam w Jego stronę, ale obserwując poczynania mojego Smyka uśmiecham się sama do siebie. Kubuś ma wyraźne zapędy do gotowania. Wystarczą mu plastikowe naczynia z Ikei oraz drewniane łyżki kuchenne i nasza pociecha "znika" na dłuższy czas. Sadza na stoliku swoje misie i karmi je ugotowanym przez siebie posiłkiem z klocków ;-) PYCHA!!! 
Ale gotowanie to nie jedyna samodzielna zabawa Kuby. Kubuś bardzo lubi oglądać książeczki i pod swoim małym, zadartym noskiem opowiada sobie po swojemu co na nich jest. Miło słucha się naśladowanych odgłosów zwierząt znajdujących się na obrazkach oraz wyrazów znanych tylko nam- Rodzicom i rozmówcy.
Jest jeszcze wiele innych samodzielnych zabaw mojego Syna. Jeśli więc widzimy, że nasza pociecha wykazuje oznaki samodzielności, warto tę samodzielność wspierać i cieszyć się z postępów.
  • Oznacza to również, że kiedy nie mamy potrzeby, nie poprawiamy dziecka (także, gdy bawi się w naszym rozumowaniu „w nieodpowiedni sposób”, bo „czyta książeczkę” do góry nogami lub też układa klocki nie tak, jak powinien).
  • Pozwólmy dziecku na kreatywną zabawę: jeśli nie jest to niebezpieczne, niech rozłoży zabawkę na czynniki pierwsze, niech „upiększy” lalę, np. dekompletując jej ubiór.
  • Pozwólmy bawić się bezpiecznymi akcesoriami kuchennymi, produktami na co dzień używanymi w domu.
  • Nie denerwujmy się z powodu bałaganu. Jeśli dziecko bawi się samo, pozwólmy mu to robić w swoim pokoju i w pokoju dziennym. Oczywiście kontrolujmy to, co robi i bądźmy w pobliżu.
  • Pokazujmy dziecku zabawki po kolei. Nie stawiajmy przed maluchem kartonu z wszystkimi zabawkami. W ten sposób najpewniej opróżni jego zawartość i żadna zabawka nie zajmie go na dłużej.
  • Co jakiś czas chowajmy niektóre zabawki i pokazujmy po kilku tygodniach. Dziecko w ten sposób na nowo zaangażuje się w zabawę.


To nieprawda, że dziecko, które nie jest stymulowane zabawami wymyślanymi przez rodziców, rozwija się gorzej. Każdy rodzic zasługuje choćby na kilka minut odpoczynku i chwili tylko dla siebie. Nawet jeśli ten czas rozkładany jest na kilkuminutowe odcinki. Przecież jesteśmy tylko ludźmi, nie żadnymi cyborgami. 
Pamiętajcie, że warto uczyć dziecko samodzielności. Obojętnie czy to zabawa, obowiązki domowe czy higieniczne.


Obsługiwane przez usługę Blogger.