18.04.2015

Świat pokochał siwe włosy.


Muszę Wam się do czegoś przyznać!
Nie farbowałam włosów od listopada 2013. 2 tygodnie po urodzeniu Kuby zrobiłam sobie ombre na włosach i tak później mijały miesiące, a ja nie miałam czasu aby udać się do fryzjera. Końcówki sama podcinałam nad toaletą, bo gdy idę to zrobić do salonu, to od razu ucinają mi 10 cm, co mnie strasznie wkur***, a po prostu chcę zapuścić włosy.

W swoim życiu miałam również większość kolorów. Uchował się na razie tylko czarny, ale chyba nie ma takiej siły, która zmusiłaby mnie do nałożenia farby w tym odcieniu, choć Pan Domu już kilkakrotnie próbował- bezskutecznie! ;-) 
Ostatnio ponownie zastanawiam się nad małą zmianą i zaczęłam szukać inspiracji w internecie- no bo gdzie indziej!?

Jak się okazje kult młodości i operacji plastycznych, traktowanych jak wizyta u dentysty, mają swoją konkurencję. Hitem wiosny są UWAGA!- siwe włosy.

Jestem w lekkim szoku, ale wiecie co? Mnie ten pomysł się podoba! (Mniej Mężowi!)
Zastanawiam się tylko jak wyglądałabym w takim odcieniu, bo nie chcę się dodatkowo postarzeć- choć jak na swój wiek, to wyglądam na więcej niż faktycznie mam.

Muszę przemyśleć temat. Rozważyć wszystkie "za" i "przeciw" i zdecydować.
Może któregoś pięknego dnia zrobię Wam niespodziankę i pokażę się w nowym kolorze. ;-)

Macie jakieś swoje ulubione kolory włosów? Może preferujecie jednak pełen natural?








Obsługiwane przez usługę Blogger.