24.04.2015

Mama z pasją- Anita Maślak.


Mam nadzieję, że nikt z Was nie zapomniał, że dziś jest już piątek. Kolejna mama czeka na pochwalenie się swoją pasją.


Mam na imię Anita i mam 37 lat. Z zawodu jestem pedagogiem, jednak tymczasowo nie pracuję, ponieważ zajmuję się ukochaną córeczką. 
Nie ukrywam, że to właśnie ona stała się moją największą pasją :-) 
Mam również twórczą duszę i dlatego już od najmłodszych lat interesowały mnie wszelkie prace ręczne. Jako nastolatka zajmowałam się wyszywaniem obrusów i serwet. Tak na poważnie zaczęło się dopiero około 18 lat temu, kiedy to postanowiłam spróbować techniki szydełkowej. Zaczęłam od serwetek. Wcale nie było to dla mnie proste, ponieważ byłam samoukiem. Nie było nikogo kto by mi pokazał o co w tym wszystkim chodzi. Nie miałam komputera, internet nie był jeszcze tak popularny i ogólnie dostępny jak teraz. Korzystałam z gazetek i znajdujących się w nich schematów lub wzorów, ale jednak poradziłam sobie jakoś. Powstała pierwsza serwetka, później następne.  A potem?
Nastąpiła dłuższa przerwa. Zapomniałam na jakiś czas o szydełku, a po kilku latach, gdy do niego powróciłam już nie chciałam serwetek, chciałam czegoś więcej- jakiegoś wyzwania, czegoś ciekawego, innego. 
Jakże się zdziwiłam, że można przy pomocy szydełka wykonać zabawki! Przeglądając strony, już wtedy w internecie,  byłam wielce zaskoczona widząc te wszystkie misie, pieski, kotki i wiele innych. Będąc pod wrażeniem, sama zaczęłam szydełkować zabawki. Wciągnęło mnie całkowicie. Najsilniej samo wykończenie, kiedy nadchodził etap „personalizacji” takiej maskotki – oczy, nos, mina...Nadanie jej charakteru...
Następnie wymyśliłam szydełkowanie biżuterii: broszki, kolczyki...(w internecie pokazywałam je pod inną nazwą i na innym blogu). Jednak po jakimś czasie zapał do tego rodzaju tworów gdzieś uleciał. 

Aktualnie tworzę rzeczy nietematyczne tzn., te które mnie natchną, porwą, są mi potrzebne lub na zamówienie. Przez te wszystkie lata powstały różności np. kocyki, buciki niemowlęce, etui, lampiony, czapeczki, zakładki do książek, choinki, motyle i inne ozdoby. 
Niestety nie lubię wykonywać dwóch jednakowych rzeczy. Zaobserwowałam, że mnie to nuży. To co robię zawsze musi się czymś różnić, choćby materiałem, wzorem, kolorem, etc. dlatego tworzę  pojedyncze egzemplarze, wyjątek stanowią tylko zamówienia.
Ponadto wciąż odkrywam nowe pasje. Zauważyłam, że jest ich sporo, tylko czasu jakoś mniej :-) 
Większość dnia pochłania mi moja córeczka, która w maju skończy roczek. Właściwie dzięki niej odkryłam nowe zainteresowanie, którym jest szycie. 
A zaczęło się od szycia ręcznego. Wykonałam w ten sposób pierwszą szmatkę sensoryczną dla Jagódki. Okazało się już wtedy, że jestem zadowolona z efektu i spodobało mi się to co zrobiłam. Następnie uszyłam konika dla siostrzenicy. Takie szycie ręczne było bardzo pracochłonne. Musiałam zszywać kilkakrotnie materiały żeby się nie popruły w małych rączkach. Zajmowało to mnóstwo czasu. Tym bardziej, że jestem przesadnie krytyczna wobec tego co robię i staram się, aby wszystko było wykonane idealnie.
Obecnie uczę się szyć maszyną, a jak mi wychodzi sami oceńcie :-) 
Jagódka jest zachwycona moimi pierwszymi pracami, a to daje mi motywację do tworzenia kolejnych. 
Wiele planów póki co, powstaje w mojej głowie ale mam nadzieję na ich realizację w przyszłości.

Część moich prac poniżej, a więcej można obserwować na blogu: |KLIK|
oraz na FanPage'u.

Ponadto z przyjemnością realizuję zamówienia.
Mój adres e-mail: kastorm4@wp.pl


Zapraszam do oglądania i wyrażania opinii













Obsługiwane przez usługę Blogger.