13.04.2015

Bo zdrowe dzieci, to szczęśliwe dzieci.


Przyszła wiosna, piękna pogoda, a wraz z nią przeziębienie. Cieszyłam się już, że ominęło nas to wszystko, co działo się dookoła nas.

Wszyscy zasmarkani, kaszlący i słabi. Niestety!!! Załapaliśmy troszkę kataru. Bałam się, że konieczna będzie wizyta u lekarza, ale na szczęście udało nam się zwalczyć podziębionego Kubusia domowymi sposobami. 
Domowe sposoby, czyli herbaty z naturalnymi sokami z malin i pigwy (wykonanymi przeze mnie) i dwa razy dziennie przez 3 dni inhalacje z soli fizjologicznej- to mój sposób na początkowe dolegliwości związane z infekcją wirusową. Do tego dobrze ciepła kąpiel z dodatkiem siemienia lnianego i ciepła piżamka na noc.
Faktem jest również, że Kuba jest dość odporny. Rzadko zdarza mu się coś złapać mimo, że czasem przebywa w towarzystwie nie zawsze w pełni zdrowych osób. Być może właśnie to jest powodem jego zahartowania.

Od samego początku Kuba był hartowany. Po urodzeniu, wychodziliśmy na spacery, mimo, że wcale nie było ciepło. Zabieraliśmy go od samego początku do supermarketów i w inne skupiska bakterii. Nigdy nie przegrzewaliśmy ciała Kubulka. Wolę żeby dzieciak zmarzł niż było mu za gorąco. 

Co najważniejsze według mnie? Nie szprycowaliśmy naszego dziecka żadnymi wspomagaczami, witaminkami i innym paskudztwem. Oprócz koniecznej witaminy D nie było mowy o suplementach, które jak widać w TV są reklamowane na każdym kroku.
Tulleo, Apetizer, żelki z witaminami- zastanawiam się czy faktycznie rodzice to kupują? Podejrzewam, że tak, bo spece od marketingu widzą doskonale jakimi sloganami przyciągnąć klientów. Żelki takie zdrowe, leczą katar, ból gardła, oczyszczają płuca i co najważniejsze portfel.


witaminy dla dzieci


Zdaję sobie sprawę, że nie jestem również matką idealną, bo takowej nie ma. Staram się mimo wszystko postępować zgodnie ze swoim sumieniem i tak, aby moje dziecko było szczęśliwe. To liczy się dla mnie najbardziej. 

Nie potępiam również rodziców stosujących tego typu suplementy/wspomagacze, ale pamiętajmy aby we wszystkim zachować zdrowy rozsądek.





Obsługiwane przez usługę Blogger.