07.02.2015

Domowy salon SPA.


Domowe SPA to marzenie niejednej kobiety. Jak wiemy weekend w profesjonalnym SPA jest wart majątek. Czy nie byłoby lepiej mieć namiastkę tego we własnej łazience? Za darmo...

Buszując w internecie natrafiłam na kilka fajnych ofert, ale ich cena zwaliła mnie z nóg. 3-dniowy pobyt z 2 noclegami w opcji All Inclusive to koszt ok 850 PLN/osoba. 
Za cenę jednego wyjazdu możemy częściowo urządzić swoją łazienkę tak, aby spełniała wszystko, co niezbędne do naszego relaxu.
Budując nasz dom, już wtedy myslałam o tym czy nie zainwestować i nie zakupić fajnych sprzętów aby czasem móc się zelaksować. Zaufałam swojej intuicji i nie żałuję. 
Teraz kiedy mamy dziecko relaksowanie ogranicza się do gotowania, ale jednak czasem udaje mi się wymknąć i z lampką wina odpocząć.
Jest wiele ciekawych sprzętów, ale należy się zastanowić czy będziemy z tego wszystkiego korzystać.
Do naszej łazienki, z racji tego, że jest ona duża, zakupiliśmy wannę jak i kabinę prysznicową. 

  • Kabina parowa z hydromasażem firmy Novoterm Kerra, model Istria. 

Kabina jest narożna o wymiarach 90x90. Rewelacyjną sprawą jest sauna, którą uwielbiam. Od wielu lat mam problemy z zatokami więc w moim przypadku sauna sprawdza się rewelacyjnie. Kabina dodatkowo posiada 4 dysze do masażu, masażer do stóp, deszczownicę z możliwością regulacji strumienia wody, radio i możliwość podłączenia telefonu. W niej na pewno nie będziesz się nudzić, bo ma wiele ciekawych funkcji. Cena 2500 PLN.



  • Wanna firmy Aquaform o wymownej nazwie Solo.

Zawsze podobały mi się wanny o asymetrycznych kształtach. Taka jest moja wanna. Jedynym minusem jest to, że raczej w dwie osoby nie posiedzimy w niej, bo jest zbyt wąska. Jak solo to solo ;-) Z racji tego, że mamy kabinę z bajerami, wanna jest zwykła. Wymiary wanny: 150x105, cena: 630 PLN + obudowa: 399 PLN



  • Mata ozonowa

Czasem jak chcemy odpocząć i chwilę dłużej poleżeć w wannie podłączamy matę ozonową, która w rewelacyjny sposób imituje hydromasaż.
W kąpieli perełkowej na nasze ciało oddziałują malutkie bąbelki (perełki) powietrza, które delikatnie masując, pielęgnują naszą skórę, pobudzają produkcję kolagenu, a przez to poprawiają sprężystość skóry, przyspiesza również spalanie tkanki tłuszczowej, a w połączeniu z masażem wspomaga walkę z celulitem. Cena 600 PLN




A tak w rzeczywistości wygląda moja łazienka- moje domowe SPA.
(oczywiście z kącikiem zabaw Kubusia)







Pamiętajmy, że same urządzenia to nie wszystko. W kolejnym poście podzielę się z Wami moimi ulubionymi eko-kosmetykami, których używam o relaxu. 
Jesteście ciekawi domowych maseczek?


Obsługiwane przez usługę Blogger.