23.01.2015

Stres... mnie też dotyczy.


Stres jest od zawsze obecny w moim życiu. 
Można rzec, że dotrzymuje mi kroku. 
Nie jest łatwo funkcjonować w takim stanie. Nie ma sprawdzonej metody jak się go pozbyć, ani nie ma leku na zło otaczającego nas świata. Jedyne co możemy, to starajmy się nigdy mu zbytnio nie ulegać.

Sama obecnie znajduję się w stresowej sytuacji. Dla mnie rozstanie z moim Synem, po tak długim czasie bycia razem jest dużym obciążeniem psychicznym. Dodatkowo kończąca się umowa i fakt, że nie było mnie 2 lata nie polepsza mojej sytuacji.
Wiecie, że mam kredyt hipoteczny i nie ma co się zbytnio oszukiwać, ale kapitał i odsetki nie spłacą się same. Nie mogę sobie pozwolić choćby na miesięczną przerwę. Nie mam jednak wpływu na sytuację i decyzję mojego szefa i po prostu muszę je zaakceptować i znaleźć jak najlepsze dla siebie rozwiązanie.
Dodatkowo jadąc dzisiaj do pracy wyświetliła mi się autodiagnostyka silnika i moja kochana biedroneczka z lekkiego i zwinnego autka, stała się buczącym tarpanem, który zamula.
Jutro mojego Pana Męża czeka wizyta w serwisie i podłączenie Citroena do komputera celem weryfikacji kodu błędu.


magnez na stres


Mam nadzieję, że to nic poważnego. Nie mogę przecież jednocześnie zostać bez pracy i sprawnego samochodu! Mogę? Kurde, nie mogę i już!!! I zrobię wszystko, aby tak się nie stało. 
Trzymajcie kciuki żeby wszystko ułożyło się pomyślnie.





Obsługiwane przez usługę Blogger.